Co robi kierownik drużyny siatkarskiej? Lista zadań
Ktoś zapytał, czy chcesz zostać kierownikiem drużyny, a ty powiedziałeś tak, zanim wiedziałeś, co to znaczy. Spokojnie: da się to ogarnąć, o ile wiesz, które zadania są twoje, a które należą do trenera. Oto pełna lista, uporządkowana według etapów sezonu.
Rola w jednym zdaniu
Kierownik drużyny załatwia wszystko wokół siatkówki, żeby trener mógł zajmować się siatkówką. To cała linia podziału — a jest ostrzejsza, niż się wydaje. Wszystko, co dotyczy tego, kto gra, co się trenuje i jak się prowadzi zespół, jest pracą trenera. Wszystko, co dotyczy tego, kiedy, gdzie, z kim się jedzie i kto to organizuje, jest pracą kierownika. Przy wątpliwościach zasada jest prosta: jeśli potrzebna jest do tego opinia sportowa, to nie jest twoje.
Ile to zajmuje czasu, zależy od poziomu i wieku. Przy zespole seniorskim licz na jakąś godzinę tygodniowo, przy młodzieżowym raczej na dwie — tam dochodzi komunikacja z rodzicami, a to największa część roboty.
Przed sezonem: lista startowa
- Zebranie danych kontaktowych zawodników, a przy młodzieży także rodziców — w tym co najmniej jeden numer alarmowy na zawodnika.
- Ustawienie kanału komunikacji: jedno miejsce, w którym pojawiają się ogłoszenia, i jeden sposób zgłaszania nieobecności. Dwie grupy na czacie obok siebie to najczęstsze źródło chaosu.
- Przeniesienie terminarza meczów do kalendarza drużyny, razem z halą, godziną rozpoczęcia i godziną zbiórki (to nie to samo).
- Ułożenie grafiku dowozu na mecze wyjazdowe — przy młodzieży najbardziej doceniane zadanie całego sezonu.
- Wpisanie stałych obowiązków: dyżur w bufecie, dyżur w hali, prowadzenie protokołu i sędziowanie przy innych meczach.
- Sprzęt i stroje: komplet koszulek, piłki, apteczka i kto czym się opiekuje.
- Składki i licencje zawodnicze: sprawdzenie, czy wszyscy są uprawnieni do gry, zanim odbędzie się pierwszy mecz.
Co tydzień: rytm kierownika drużyny
Rytm tygodnia jest przewidywalny i na tym polega jego siła. Początek tygodnia: pytanie o dostępność na mecz i weryfikacja hali oraz godziny rozpoczęcia (zmiany zdarzają się częściej, niż myślisz). Środek tygodnia: rozesłanie grafiku dowozu i przekazanie trenerowi liczby nieobecności, żeby mógł ułożyć ustawienie. Tuż przed meczem: przypomnienie z miejscem i godziną zbiórki, kto prowadzi i kto siedzi przy protokole. Po meczu: przekazanie wyniku osobie, która prowadzi to w klubie, i zgłoszenie ewentualnych zdarzeń — kontuzji, kartki, problemu z halą.
Większość tej roboty — kalendarz, dostępność, grafik dowozu, dyżury — stoi w Koach w jednym miejscu zamiast w głowie i arkuszu jednej osoby. To się opłaca zwłaszcza przy przekazaniu: kto odchodzi w połowie sezonu, przekazuje wtedy system, a nie stertę wiadomości z czatu. Jak taka zmiana warty wygląda dalej, przeczytasz w tekście przekazanie drużyny, a sam grafik dowozu omawiamy w tekście kto jedzie na mecz wyjazdowy.
Wokół dnia meczowego
W sam dzień meczu są cztery stałe zadania: dotrzeć do hali na czas (przy wyjazdach minimum 45 minut przed rozpoczęciem), wypełnić protokół meczowy i dać go po meczu do podpisu, zorganizować osobę do protokołu i ewentualnie sędziego, jeśli gracie u siebie, oraz zadbać, żeby szatnia została zostawiona tak, jak się ją zastało. Drobne, ale ważne: kierownik to ten, kto dzwoni, gdy drużyna stoi w korku, i ten, kto wie, gdzie leży apteczka. Przy turniejach dochodzi cały dzień z jedzeniem, piciem i harmonogramem; to osobny projekt, zobacz planowanie turnieju siatkarskiego.
Co zostaje przy trenerze
Te zadania oddajesz z powrotem, nawet jeśli trener chętnie by się ich pozbył: ustawienie i to, kto gra, rozmowy o czasie gry albo poziomie, treść treningów, sprawy dyscyplinarne i konflikty między zawodnikami oraz oceny na potrzeby naboru na przyszły rok. Kierownik, który się do tego wtrąca, w ciągu dwóch miesięcy staje się adresem niezadowolenia, które nie należy do niego. Co możesz robić: sygnalizować. „Trzech rodziców pytało o czas gry swojego dziecka” to użyteczna informacja dla trenera — rozwiązanie nie należy do ciebie.
Na koniec sezonu
Domknij cztery rzeczy: zebrać i przeliczyć stroje, zamknąć i rozliczyć kasę drużyny, zorganizować zakończenie sezonu i — najbardziej niedoceniane — przekazać swoje notatki. Kto nigdy nie prowadzi, przy której hali jest kłopot z parkowaniem, który przeciwnik standardowo zaczyna z opóźnieniem? Taka wiedza jest dla twojego następcy warta pół sezonu, a w przeciwnym razie znika bez śladu. Na koniec omów z trenerem, jak poszło; większość zadań kierownika da się poprawić dopiero wtedy, gdy ktoś przerobi je przez rok. Ramy do tego znajdziesz w tekście organizacja sezonu siatkarskiego.
Wskazówka dla nowych kierowników: ustalcie z trenerem w pierwszym tygodniu jedną rzecz — kto co komunikuje drużynie. Dziewięć na dziesięć nieporozumień w sezonie bierze się stąd, że wiadomość poszła dwa razy albo wcale.
Częste pytania
Ile czasu tygodniowo zajmuje bycie kierownikiem drużyny?
Przy zespole seniorskim około godziny tygodniowo, przy młodzieżowym raczej dwie. Najwięcej pracy jest w komunikacji i grafiku dowozu; przy stałym kalendarzu i jasnym kanale zgłaszania nieobecności po kilku tygodniach mocno to spada.
Czy kierownik drużyny musi znać się na siatkówce?
Nie. Rola jest organizacyjna: kalendarz, komunikacja, transport, dokumenty i sprzęt. Decyzje sportowe należą do trenera i właśnie ten podział sprawia, że rolę może spokojnie wziąć rodzic albo zawodnik.
Czy zawodnik może być kierownikiem własnej drużyny?
W zespołach seniorskich zdarza się to często i działa dobrze, o ile zadania nie mieszają się z decyzjami sportowymi. W razie potrzeby podzielcie to na dwie osoby: jedna od kalendarza i komunikacji, druga od transportu i dyżurów.


