Ile trwa przerwa między setami w siatkówce?
Sędzia kończy seta i otwiera się okno, w którym musi się zmieścić o wiele więcej, niż się mieści: zmiana stron, picie, oddanie ustawienia, powiedzenie czegokolwiek. Większość trenerów zakłada, że ma trzy minuty na mówienie. W rzeczywistości zostaje ci nieco ponad jedna — a to zmienia nie tylko to, co mówisz, ale i kiedy zaczynasz.
Trzy minuty — i skąd bierze się ta liczba
Przerwa między dwoma setami trwa trzy minuty. To nie zwyczaj halowy, tylko przepis: rozdział o przerwach i zmianach stron w przepisach międzynarodowych określa, że wszystkie przerwy między setami trwają trzy minuty, i wymienia dwie rzeczy, które muszą się w nich odbyć — drużyny zmieniają strony boiska, a obaj trenerzy oddają sekretarzowi ustawienie na nowego seta. Związki krajowe niemal wszędzie przejmują ten przepis, więc w najniższej klasie regionalnej obowiązują te same trzy minuty co w najwyższej lidze.
Zestaw obok siebie przerwy, które masz w meczu, a zobaczysz, jak dużo to naprawdę są trzy minuty:
- Przerwa na żądanie: 30 sekund. Dwie na seta, a niewykorzystane przepadają wraz z końcem seta — nie da się ich przenieść. Co powiedzieć w te trzydzieści sekund, opisuje tekst jak korzystać z przerw na żądanie.
- Przerwa techniczna: 60 sekund. Tylko w rozgrywkach, które ją stosują, przy 8 i 16 punkcie w zwykłych setach i nigdy w secie decydującym. Wiele związków ją już wykreśliło; czy ty ją masz, sprawdzisz w regulaminie swoich rozgrywek.
- Przerwa między setami: 3 minuty. Twój jedyny prawdziwy moment na mówienie w całym meczu.
- Zmiana stron przy 8 punktach w secie decydującym: żadna przerwa. Zmiana od razu, gra od razu dalej.
Dwie uwagi do tych trzech minut. Niektóre regulaminy pozwalają organizatorowi wydłużyć jedną przerwę, zwykle tę między drugim a trzecim setem, na dekorację albo program w przerwie. Ustala to wcześniej organizator rozgrywek; to nie jest prawo, na które trener może się powołać na miejscu. A jeśli grasz w rozgrywkach ze stałą liczbą setów — w niektórych ligach regionalnych są to na przykład cztery sety, także przy stanie 3-0 — to pełna przerwa następuje po każdym secie, również po tym, który mecz już rozstrzygnął. Ile setów gra się u ciebie i dlaczego różni się to w zależności od związku, przeczytasz w tekście ile setów liczy mecz siatkówki.
Zegar rusza wcześniej, niż ci się wydaje
Tu większość drużyn się przelicza. Przerwa nie zaczyna się w chwili, gdy wszyscy stoją przy ławce, tylko przy gwizdku, którym sędzia kończy poprzedniego seta. A kończy się gwizdkiem na pierwszą zagrywkę kolejnego seta. Wszystko, co dzieje się pomiędzy — podanie rąk, przejście na drugą stronę, picie, rozmowa, spakowanie ławki — mieści się w tych trzech minutach.
W praktyce pierwszy kawałek przerwy jest więc zużyty, zanim otworzysz usta. Przy siatce padają gratulacje albo przekleństwa, torby i bidony wędrują na drugą stronę, ktoś wypełnia kartkę z ustawieniem. Kto woła drużynę dopiero wtedy, gdy wszyscy siedzą, zaczyna mówić około 1:15 i zostaje przerwany na 2:30 przez sędziego, który chce wracać do gry. Z trzech minut zostaje ci w praktyce nieco ponad minuta mówienia. To pod nią układasz swój komunikat, a nie pod te trzy.
Rachunek: na co schodzą te trzy minuty
Tak wygląda przerwa, która nie wymyka się spod kontroli. Czasy nie są przepisem, ale pokazują, co realnie się w niej mieści:
- 0:00 – 0:30 · zakończenie i przejście. Podanie rąk, zebranie rzeczy, przejście na drugą stronę boiska. Jeśli twoja drużyna idzie w rozsypce, tracisz dwadzieścia sekund na zbieranie ludzi.
- 0:30 – 0:50 · oddanie ustawienia. Kartka na nowego seta musi leżeć u sekretarza albo drugiego sędziego przed rozpoczęciem tego seta. Jedna stała osoba, co set, bez narad.
- 0:50 – 2:05 · moment drużynowy. Nieco ponad minuta. Jedna rzecz, która zostaje, jedna korekta i informacja, kto zaczyna.
- 2:05 – 2:35 · ławka rozruszana, szóstka rozgrzana. Zawodnicy, którzy zaczynają seta, rozluźniają ramiona; rezerwowi ruszają się razem z nimi, żeby ten, kto wejdzie przy 22-22, nie zagrywał na zimno.
- 2:35 – 3:00 · wejście na boisko i gotowość. W chwili, gdy sędzia jest gotowy, twoja szóstka już stoi. Nie odwrotnie.
I szczerze: w sporcie amatorskim ta przerwa rzadko trwa dokładnie trzy minuty. Bez oficjalnego pomiaru czasu rozciąga się często do czterech albo pięciu, a przy napiętym grafiku hali — kolejny mecz ma się zacząć o ósmej — sędzia ją wręcz skraca. Planuj więc swoje wystąpienie zawsze pod krótszą wersję. Skończyć za wcześnie to nigdy nie problem; zostać przerwanym w połowie owszem, bo wtedy zostaje niewypowiedziane dokładnie to, co trzeba było powiedzieć.
Przerwa przed setem decydującym: też trzy minuty, plus losowanie
Uporczywe nieporozumienie mówi, że przerwa przed setem decydującym jest krótsza albo dłuższa. Nie jest: ona też trwa trzy minuty. Dochodzi za to coś, czego pozostałe przerwy nie mają. Przed setem decydującym odbywa się nowe losowanie o zagrywkę i stronę boiska. Twój kapitan musi zgłosić się w tej sprawie do sędziego, a wynik decyduje o tym, czy twoje ustawienie jeszcze się zgadza: kto wypełnił kartkę w przekonaniu, że będzie zagrywał, zaczyna od nowa.
Licz się więc z tym, że pierwsze trzydzieści do czterdziestu pięciu sekund tej przerwy pochłania losowanie i że kartkę domykasz dopiero potem. Praktyczne rozwiązanie jest proste: miej gotowe dwa ustawienia, jedno na wypadek zagrywki i jedno na wypadek przyjęcia, wtedy po losowaniu wystarczy wybrać. Jak uzasadnić ten wybór, opisuje tekst wybór ustawienia wyjściowego.
Tym, co przerwą nie jest, jest zmiana stron przy 8 punktach w secie decydującym. Obie drużyny zmieniają wtedy od razu stronę boiska, z tym samym stanem, tą samą kolejnością zagrywki i tym samym ustawieniem, a gra toczy się dalej natychmiast. To nie przerwa na żądanie i nie moment na picie; kto robi z tego naradę drużynową, prosi się o sankcję za opóźnianie gry. Jeśli chcesz coś wtedy powiedzieć, wykorzystaj jedną ze swoich dwóch prawdziwych przerw na żądanie. Przepisy stanowią zresztą, że zapomnianą zmianę stron przeprowadza się, gdy tylko ktoś to zauważy, z zachowaniem stanu — a przy meczach bez doświadczonych sekretarzy to nie jest sytuacja teoretyczna. Jak taki set toczy się dalej, przeczytasz w tekście set decydujący.
Czy w przerwie wolno bić, zagrywać albo się odbijać?
Przepisy określają, co w przerwie musi się wydarzyć, a nie co jeszcze wolno. To ostatnie zależy od regulaminu rozgrywek i od sędziego, który tego wieczoru prowadzi mecz. Trzy zasady praktyczne, które sprawdzają się niemal wszędzie:
- Boisko należy do sędziego. Gdy tylko ma przy sobie piłkę meczową, bicie przez siatkę jest skończone. Ciągnięcie tego dalej rodzi dokładnie ten rodzaj dyskusji, który kosztuje upomnienie — a przy okazji zabiera czas twojego własnego wystąpienia.
- Poza boiskiem prawie zawsze coś wolno. Odbijanie w strefie wolnej albo w strefie rozgrzewki, kilka piłek podanych zawodnikowi, który zaczyna nowego seta: praktycznie żaden sędzia nie robi z tego problemu, dopóki nikt nie wchodzi w drogę, a piłki nie wtaczają się na boisko.
- Zagrywka to wyjątek. Zagrywka wymaga pełnej długości boiska, więc odpada. Kto ma uderzyć pierwszą zagrywkę nowego seta, rozluźnia ramię bez piłki — krążenia barków i kilka pustych zamachów robią dokładnie tyle, ile trzeba. Prawdziwa rozgrzewka należy do czasu przed meczem, a nie do trzyminutowej przerwy.
Jeśli nie wiesz, co w twojej hali jest przyjęte, zapytaj sędziego przed pierwszym setem, a nie w trakcie przerwy. Jedno dziesięciosekundowe pytanie i masz to wyjaśnione na cały mecz.
Gdzie w te trzy minuty stoją zawodnicy, trener i ławka
Po zmianie stron każda drużyna zajmuje miejsce po nowej stronie ławki, razem z torbami, bidonami i bluzami. Niech tę przeprowadzkę zrobi jeden zawodnik, podczas gdy reszta idzie już na nową stronę, bo inaczej twoja narada w połowie wystąpienia wstaje, żeby jednak się przenieść — trzydzieści sekund w plecy i rozmowa zaczyna się od nowa.
Dla miejsca na moment drużynowy obowiązuje jedna praktyczna zasada: po własnej stronie i poza boiskiem. W trakcie gry trener jest związany strefą przed własną ławką; w przerwie sędziowie są bardziej wyrozumiali, ale samo boisko zostaje ich. Narada na środku boiska albo po stronie przeciwnika zostanie odesłana, a to znowu kosztuje czas. Ławka należy do tego normalnie: niech rezerwowi staną w kręgu, zamiast siedzieć dalej na ławce, choćby dlatego, że któreś z nich za chwilę ma wejść. Jakie zadania dać im w meczu, opisuje tekst utrzymanie zaangażowania zmienników.
Spóźnienie na boisko: co wtedy robi sędzia
Drużyna, która po przerwie nie jest gotowa, opóźnia grę — a za to jest sankcja. Ma ona dwa stopnie:
- Upomnienie za opóźnianie. Pierwszy raz, gdy drużyna opóźnia grę, obowiązuje na cały mecz i nie kosztuje punktu. Zostaje jednak odnotowane i należy do drużyny, a nie do osoby: nie ma znaczenia, czy zawinił trener, czy zawodnik.
- Kara za opóźnianie. Każde kolejne opóźnienie ze strony kogokolwiek z tej drużyny: przeciwnik dostaje punkt i zagrywkę. W secie do 25 da się to odrobić. W secie decydującym do 15 zaczynasz od 0-1 i bez zagrywki, zanim jeszcze padła pierwsza piłka.
Przyczyny w sporcie amatorskim są praktycznie zawsze te same cztery: drużyna na 3:00 wciąż stoi w kręgu, kartki z ustawieniem nie ma, ktoś poszedł do toalety albo trener naradza się z sekretarzem w sprawie poprzedniego seta. Wszystkim czterem zapobiega ustalenie w jednym zdaniu: kto przy gwizdku nie stoi na boisku, jest spóźniony. Umówcie się, że kapitan albo zawodnik z ławki pilnuje zegara i na 2:30 woła głośno „na boisko”. Ciebie to nic nie kosztuje, a zabiera dyskusję sprzed sędziego.
Co powiedzieć w tę jedną minutę
Świadomie krótko, bo całą historię — łącznie ze stałą budową wystąpienia między setami — opisuje tekst prowadzenie meczu: przerwy, zmiany i twoja rola przy linii. Trzy zasady wynikają wprost z zegara:
- Jedna korekta, a nie cztery. Trener, który w przerwie chce naprostować cztery rzeczy, nie zmienia żadnej. Wybierz jedną i powiedz ją dwa razy, innymi słowami.
- Sformułuj ją jako polecenie. „Cały set zagrywamy na numer 5” da się wykonać; „musimy ostrzej zagrywać” to życzenie. Komunikat, który zawodnik potrafi wykonać dosłownie, przetrwa pierwszą wymianę.
- Patrz na liczby, nie na przeczucie. Po przegranym secie w pamięci zostają przede wszystkim ostatnie punkty. Przebieg wyniku pokazuje, czy set uciekł właśnie tam, czy już przy 8-8, a to zupełnie inna rozmowa. Jeśli stany setów i przebieg są w Koach, ta kontrola zajmuje pięć sekund zamiast dyskusji przy linii.
Ustaw przerwę przed meczem, a nie w jej trakcie
Wszystko, co w przerwie musisz dopiero wymyślić, odchodzi od twojego czasu na mówienie. Cztery ustalenia, które robisz raz i trzymasz przez cały sezon:
- Kto oddaje kartkę z ustawieniem? Jeden stały zawodnik albo asystent, co set ten sam, a kartka leży już w połowie wypełniona.
- Kto przenosi rzeczy? Dwóch zawodników bierze torby i bidony, gdy tylko padnie ostatnia piłka.
- Kto rusza ławkę? Stałe zadanie, przydzielane rotacyjnie z meczu na mecz.
- Kto pilnuje zegara? Ktoś, kto na 2:30 woła „na boisko”, także wtedy, gdy ty jeszcze mówisz.
I wiedz już przed końcem seta, jaką szóstkę chcesz mieć w kolejnym. Między dwoma setami możesz obsadzić wszystkie sześć miejsc inaczej i nie kosztuje cię to żadnej zmiany, bo licznik zmian zaczyna się w każdym secie od nowa — zobacz przepisy o zmianach. To czyni przerwę między setami najtańszą korektą, jaką masz w meczu, i jedyną, którą da się w trzy minuty przeprowadzić w całości. Przerwa na żądanie zmienia moment; przerwa między setami zmienia seta.
Sedno: nie masz trzech minut, w praktyce masz nieco ponad jedną. Kto to przyjmie, wybiera jedną korektę i mówi ją dwa razy. Kto tego nie przyjmie, mówi cztery rzeczy, zostaje ucięty na 2:30 i zaczyna nowego seta z drużyną, która nie zapamiętała z tego nic.
Częste pytania
Ile trwa przerwa między dwoma setami w siatkówce?
Trzy minuty, liczone od gwizdka kończącego poprzedniego seta do gwizdka na pierwszą zagrywkę następnego. Zmiana stron, picie i oddanie ustawienia mieszczą się w tym w całości. Licz więc na nieco ponad minutę realnego czasu na mówienie, a nie na trzy.
Czy przerwa przed setem decydującym jest dłuższa?
Nie, ona też trwa trzy minuty. Przed setem decydującym odbywa się jednak nowe losowanie o zagrywkę i stronę boiska, a to szybko pochłania pierwsze trzydzieści do czterdziestu pięciu sekund. Miej dlatego gotowe dwa ustawienia: jedno na zagrywkę, jedno na przyjęcie.
Czy w przerwie między setami wolno bić albo zagrywać?
Bicie przez siatkę na boisku odpada, gdy tylko sędzia ma przy sobie piłkę meczową, a zagrywka tym bardziej, bo wymaga całego boiska. Odbijanie w strefie wolnej albo w strefie rozgrzewki jest zwykle dozwolone. Co obowiązuje w twoich rozgrywkach, zapytaj sędziego przed pierwszym setem.
Co się stanie, gdy moja drużyna spóźni się na boisko?
Za pierwszym razem następuje upomnienie za opóźnianie: bez punktu, ale odnotowane i ważne dla całej drużyny przez resztę meczu. Każde kolejne opóźnienie to kara za opóźnianie i przeciwnik dostaje punkt oraz zagrywkę. W secie decydującym do 15 zaczynasz wtedy od razu od 0-1.
Czy między setami mogę wystawić zupełnie inne ustawienie?
Tak. Ustawienie wyjściowe nowego seta jest dowolne i nie kosztuje cię żadnej zmiany, bo licznik zmian zaczyna się w każdym secie od nowa. Kartkę oddaj tylko na czas sekretarzowi — musi to nastąpić przed rozpoczęciem seta.
Czy niewykorzystaną przerwę na żądanie mogę przenieść na następnego seta?
Nie. Przerwy na żądanie są na seta: masz dwie, a to, czego nie wykorzystasz, przepada wraz z końcem seta. Jeśli przegrywasz przy piłce setowej z dwiema przerwami w zanadrzu, to nie oszczędność, tylko zmarnowana szansa.