Zagrywka nie przechodzi nad siatką: stała kolejność zmian
Pięcioro dzieci w rzędzie i trzy z pięciu piłek nie przechodzą. Odruch każe grzebać przy technice i to jest dokładnie zły pierwszy krok. Przejdź tę kolejność, a większość zagrywek przejdzie nad siatką w ciągu dwóch treningów.
Najpierw warunki, potem technika
Dziecko, któremu brakuje siły na daną odległość, zacznie kompensować: mocniej zamachnie ręką, podrzuci piłkę, żeby nabrała rozpędu, wkręci w ruch całe ciało. Wszystkie te kompensacje to błędy, które później trzeba będzie usuwać. Rozwiąż więc najpierw problem siły, ułatwiając zadanie, a technikę koryguj dopiero wtedy, gdy piłka regularnie przechodzi. Kolejność brzmi: odległość, wysokość siatki, piłka, technika.
Krok 1: przesuń linię zagrywki do przodu
Zdecydowanie najszybsza interwencja. Niech dzieci zaczynają trzy albo cztery metry od siatki, a nie na linii końcowej. Pracuj z kryterium, a nie z czasem: osiem na dziesięć piłek nad siatką i w polu, to metr do tyłu. Wyznacz te odległości pachołkami albo taśmami, żeby każde dziecko stało na swojej własnej linii i nikt nie musiał zagrywać z dystansu, na który nie jest gotowy.
Ma to dodatkową zaletę: dzieci widzą swój postęp dosłownie, bo co kilka tygodni przesuwają się o linię. To motywuje mocniej niż jakakolwiek zachęta.
Kroki 2 i 3: siatka i piłka
Jeśli siatka wisi na wysokości dla najmłodszych, a piłka wciąż nie przechodzi, opuść ją tymczasowo o dziesięć do dwudziestu centymetrów — jakie wysokości należą do jakiej kategorii, przeczytasz w przeglądzie wysokości siatki. Potem wracaj z nią w górę z tym samym kryterium ośmiu na dziesięć.
Trzecim pokrętłem jest piłka. Lżejsza piłka pokonuje tę samą odległość mniejszą siłą i daje dziecku szansę wykonać ruch porządnie zamiast szarpać. Jaka waga pasuje do jakiego wieku, opisujemy w tym, jaka piłka do jakiego wieku.

Dopiero wtedy: pięć punktów kontrolnych zagrywki dolnej
Gdy dziecko stoi na osiągalnej odległości z pasującą piłką, dopiero wtedy korygujesz. Przejdź te pięć punktów w tej kolejności i pracuj nad jednym naraz:
- Ustawienie stóp. Noga po stronie ręki nieuderzającej stoi z przodu. Praworęczny ma więc lewą stopę z przodu. To najczęściej popełniany i najłatwiejszy do poprawienia błąd.
- Piłkę się trzyma, a nie podrzuca. Na płaskiej dłoni na wysokości biodra, lekko przed ciałem. Kto podrzuca, musi trafić w timing; kto trzyma, musi tylko uderzyć.
- Kontakt kłębem dłoni albo luźną pięścią, a nie palcami. Ręka pozostaje sztywna; punkt kontaktu jest pod piłką.
- Ramię idzie do przodu, a nie w bok. Każ dziecku po uderzeniu wskazać ręką cel — to samo koryguje tor lotu.
- Ciężar z tyłu do przodu. Krok do przodu w trakcie uderzenia daje więcej siły, niż kiedykolwiek da mocniejszy zamach.
Pełne omówienie ruchu jest w zagrywce dolnej.
Błędy, które widać najczęściej
- Podrzucanie piłki. Dzieci podpatrują to w telewizji, a potem chybiają połowę. Po prostu połóż piłkę na dłoni.
- Stawanie tuż pod siatką w przekonaniu, że będzie łatwiej. Zbyt blisko jest wręcz trudniej, bo piłka musi wtedy iść niemal pionowo w górę.
- Patrzenie prosto w siatkę ze stopami obok siebie. Bez przedniej stopy nie ma przeniesienia ciężaru.
- Patrzenie na piłkę zamiast na miejsce, gdzie ma trafić. Każ dziecku głośno nazwać strefę celu, zanim zagra.
- Próbowanie coraz mocniej. Jeśli dziecko zaczyna forsować, poszedłeś o krok za daleko — przesuń linię metr do przodu.
Daj im liczbę do pobicia
Zagrywka to jedyny element siatkówki leżący całkowicie w rękach dziecka, a przez to najbardziej wdzięczny do zmierzenia. Licz na treningu, ile z dziesięciu zagrywek weszło, albo niech dzieci liczą sobie nawzajem w parach. Kto prowadzi w meczu statystyki zagrywki w Koach, widzi dokładnie, ile zagrywek faktycznie było dobrych, a to daje młodemu zagrywającemu konkretny cel na kolejny tydzień. Jak czytać te liczby, nie obciążając ich nadmiernie, opisujemy w statystykach zagrywki i asach.
Kiedy przejść na zagrywkę górną
Dopiero wtedy, gdy dziecko z pełnej odległości trafia osiem na dziesięć zagrywek dolnych. Wcześniejsze przejście daje dziecko, które nie ma pewnej żadnej z dwóch zagrywek. Wariant górny wymaga dwóch rzeczy więcej: powtarzalnego podrzutu (prosto w górę, mniej więcej długość ramienia nad głową, lekko przed barkiem uderzającym) i dość siły barku, którą większość dzieci ma około jedenastego roku życia. Progresję opisujemy w nauce zagrywki górnej.
Częste pytania
Z jakiej odległości pozwalać dzieciom zagrywać?
Zacznij od trzech, czterech metrów od siatki i przesuwaj się o metr do tyłu, gdy tylko osiem na dziesięć piłek przechodzi i wpada w pole. Linia końcowa jest końcem tej serii, a nie punktem startowym.
Czy powinienem obniżyć siatkę, gdy zagrywka nie przechodzi?
Tymczasowe obniżenie to dobre narzędzie, o ile potem wracasz z nią w górę. Alternatywą jest to, że dzieci zaczną przepychać piłkę siłą błędnym ruchem, a oduczenie tego nawyku kosztuje dużo więcej czasu.
Kiedy dziecko może uczyć się zagrywki górnej?
Zwykle około jedenastego roku życia i dopiero wtedy, gdy zagrywka dolna z pełnej odległości pewnie przechodzi nad siatką. Wariant górny wymaga siły barku i powtarzalnego podrzutu; zbyt wczesny start daje dwie niepewne zagrywki.


