Piłka w siatce: tak ją stamtąd wygrzebiesz
Piłka lądująca w siatce jest przez większość drużyn amatorskich traktowana jak stracony punkt. Niesłusznie: jest normalnie w grze i przy odrobinie czytania zaskakująco dobrze da się ją uratować. To spokojnie parę punktów na mecz, których nikt się nie spodziewał.
Zasada: to wciąż normalna piłka w grze
Piłka dotykająca siatki nie jest martwa. Dopóki twoja drużyna nie zużyła jeszcze maksimum trzech kontaktów, wolno ci grać dalej — dotknięcie siatki nic cię nie kosztuje i nie liczy się jako kontakt. Konkretnie znaczy to: trafi piłka w siatkę przy pierwszym kontakcie, zostają ci jeszcze dwie piłki; stanie się to przy drugim, zostaje jedna.
Dwóch rzeczy nie wolno. Nie wolno ci samemu dotknąć siatki podczas swojej akcji (piłce wolno) i nie wolno zagrać piłki pod siatką w boisko przeciwnika. Wszystkie niuanse dotyczące kontaktu z siatką są w zasadach błędu siatki. Poza tym to zwykła piłka, a większość drużyn traci ją tylko dlatego, że nikt nie wie, gdzie wyjdzie.
Gdzie piłka wychodzi? Odczytaj wysokość
Da się to zaskakująco dobrze przewidzieć, bo siatka jest u góry napięta, a na dole luźna:
- Piłka wysoko w siatce, w taśmę: taśma jest napięta i sprężynuje. Piłka odbija się z powrotem w boisko, do pół metra czy metra od siatki, i przychodzi z prędkością.
- Piłka w środek siatki: sytuacja najbardziej przewidywalna. Piłka opada praktycznie pionowo, wzdłuż siatki, i ląduje tuż przy linii środkowej.
- Piłka nisko w siatce, tuż nad podłogą: siatka wisi tam luźno. Piłka niemal w niej zostaje i spada pionowo — musisz być praktycznie pod nią.
Zasada dla zawodnika, który po nią idzie: im niżej piłka trafia w siatkę, tym bliżej i niżej musisz być. Przy piłce w taśmę cofasz się natomiast o metr.
Stań równolegle do siatki
To szczegół dający najwięcej i praktycznie nikt go nie stosuje. Odruchem jest podbiec czołowo do siatki. Nie rób tego: stań barkami równolegle do siatki, twarzą do linii bocznej. Dwie korzyści. Po pierwsze, nie wchodzisz w siatkę, gdy musisz zagrać piłkę nisko. Po drugie — i to jest zysk — twoja platforma kieruje wtedy piłkę automatycznie wzdłuż siatki w górę zamiast prosto w nią.
Postawa jest postawą obrońcy: nisko, stopy szeroko, ciężar do przodu, platforma formowana dopiero wtedy, gdy wiesz, gdzie piłka spadnie. Kto zostaje tu wyprostowany, już pod nią nie wejdzie. Podstawy są w obronie w siatkówce.
Zagraj ją wysoko i do środka
Celem nie jest ładna wystawa, celem jest czas. Zagraj piłkę wysoko — trzy metry albo więcej — i w stronę środka własnej połowy, dobrze z dala od siatki. Stamtąd twoja drużyna może jeszcze zbudować atak albo przynajmniej porządnie przenieść piłkę nad siatką. Piłka wygrzebana z siatki i zagrana ciasno wzdłuż taśmy to prezent dla bloku przeciwnika.
Nie wychodzi dwiema rękami — użyj jednej albo, jeśli trzeba, płaskiej dłoni na podłodze. Każdy kontakt się liczy, a piłka wracająca wysoko w boisko z niemożliwej pozycji to udana akcja, nawet jeśli wygląda brzydko.
To sytuacja, którą wymyślasz raz i używasz przez cały sezon. Zapisz swój blok „piłki chaotyczne" w aplikacji takiej jak Koach jako stały element szablonu treningu, a w marcu wciąż tam będzie — i do tego czasu twoja drużyna będzie podnosić piłki, które przeciwnik dawno spisał na straty.

Kto ją bierze? Umówcie się
Większość piłek w siatce spada nie dlatego, że są nie do wzięcia, tylko dlatego, że trzech zawodników patrzy na siebie. Umówcie się więc na stałe, kto idzie:
- Zawodnik stojący najbliżej siatki, który nie spowodował tej piłki, rusza po nią — zwykle atakujący na pozycji 4 albo środkowy.
- Rozgrywający trzyma się z dala od piłki w siatce, jeśli to pierwszy albo drugi kontakt, żeby móc zagrać następną.
- Kto idzie, ten woła. „Moja!" w chwili, gdy piłka trafia w siatkę, a nie wtedy, gdy już z niej wypada.
- Reszta cofa się. Piłka z siatki przychodzi często miękko i krótko — dwóch zawodników nurkujących do przodu zderza się, a z tyłu nie ma nikogo.
Co robić z trzecią piłką
Jest piłka z siatki twoim trzecim kontaktem — musi przejść. Wybierz wtedy świadomie: wysoko i głęboko w róg, nie ciasno ani mocno. Stoisz prawdopodobnie nisko i poza równowagą, a wymuszony atak z takiej pozycji prawie zawsze kończy się błędem. Zagraj piłkę tak, żeby twoja drużyna miała czas się pozbierać i zorganizować do kontrataku — logika gry out-of-system obowiązuje tu w pełni.
Trening: wrzucaj je tam celowo
Tej sytuacji uczysz się tylko przez przeżycie jej sto razy. Stań sam po drugiej stronie siatki i wrzucaj piłki celowo w siatkę: wysoko w taśmę, w środek, nisko przy podłodze. Twoi zawodnicy mają zrobić z tego grywalną piłkę, która wraca wysoko na środek ich połowy. Rozbuduj to potem do pełnej akcji, żeby ratowanie do czegoś prowadziło.
Zrób poza tym z tego zasadę drużynową, że piłki w siatce nigdy nie oddaje się po cichu. Sam fakt, że ktoś po nią rusza, daje na mecz kilka akcji, które inaczej byś oddał.
Częste pytania
Czy wolno grać dalej piłkę wbitą w siatkę?
Tak. Dopóki twoja drużyna nie zużyła swoich trzech kontaktów, piłka jest normalnie w grze. Dotknięcie siatki przez piłkę nie liczy się jako kontakt i nie jest błędem.
Gdzie ląduje piłka wychodząca z siatki?
To zależy od wysokości. Wysoko w napiętej taśmie piłka odbija się do jakiegoś metra od siatki; w środku siatki opada praktycznie pionowo; nisko, w luźnej części, spada pionowo tuż przy podłodze.
Jak stanąć przy piłce wychodzącej z siatki?
Nisko i barkami równolegle do siatki, twarzą do linii bocznej. Tak zagrywasz piłkę automatycznie wzdłuż siatki w górę zamiast znowu w nią, a sam nie wchodzisz w siatkę, gdy musisz zejść nisko.
Czy wolno odegrać piłkę pod siatką?
Nie. Piłka musi przejść nad siatką między antenkami. Zagranie jej pod siatką w boisko przeciwnika jest błędem, nawet jeśli sama piłka jest jeszcze w grze.


