Strefa trenera w siatkówce: co wolno ci podczas meczu | Koach
Otwórz aplikację
Baza wiedzy · Przepisy gry

Strefa trenera w siatkówce: co wolno ci podczas meczu

Przepisy gry znasz: trzy odbicia, rotacja, błąd siatki. Ale przepisy, które dotyczą ciebie — gdzie wolno ci stać, do kogo możesz się odezwać, jak poprosić o zmianę — mieszczą się w dwóch krótkich artykułach, których pewnie nigdy nie przeczytałeś. Skutek widać w każdej hali ligowej: trener zwracający się do sędziego pierwszego, zmiana ukarana jako opóźnianie gry, szkoleniowiec, który w połowie akcji przesunął się trzy metry za blisko siatki. Oto co dokładnie wolno.

Czas czytania: 8 min

Twoim rozmówcą jest sędzia drugi

Przepisy gry poświęcają trenerowi dwa krótkie artykuły, a ich pierwsze zdanie jest od razu najważniejsze: trener prowadzi swój zespół spoza boiska, a jego funkcyjnym odpowiednikiem jest sędzia drugi (przepis 5.2.1). To ten sędzia, który stoi przy słupku od strony stolika, a nie ten na podwyższeniu. Wszystko, co masz w trakcie meczu do zgłoszenia oficjalnie, kierujesz do niego — i do nikogo więcej.

To nie kwestia dobrych manier, tylko podziału uprawnień. Sędzia pierwszy jest dla ciebie nieosiągalny: z nim rozmawia wyłącznie kapitan boiskowy i wyłącznie o zastosowaniu albo interpretacji przepisu. Jak działa sama rola kapitana — kapitan zespołu, kapitan boiskowy i kto go zastępuje, gdy schodzi z boiska — opisują przepisy o kapitanie. Dla ciebie liczy się jedno: tego prawa nie masz, nawet jeśli masz rację.

Sędzia drugi robi dla ciebie więcej, niż myślisz. Ocenia twoje prośby, pilnuje czasu ich trwania, kontroluje, ile przerw i zmian wykorzystał każdy zespół, i sam sygnalizuje twoją drugą przerwę oraz piątą i szóstą zmianę. Wiedz więc, że to należy do niego: przy piłce poza grą wystarczy spojrzeć w jego stronę, zamiast iść do stolika. Czym jeszcze się zajmuje, opisuje lista zadań sędziego drugiego.

Numery przepisów poniżej odnoszą się do Oficjalnych Przepisów Gry FIVB. Krajowe związki przejmują je niemal bez zmian, ale wszystko dookoła reguluje już twój własny związek: oklejona strefa trenera, brzęczyk przy stoliku, przerwy techniczne, protokół zawodów. Sprawdź to w regulaminie swoich rozgrywek.

Strefa trenera: gdzie wolno ci stać i kiedy siedzisz

Przepis składa się z dwóch części, obie z przepisu 5.2.3 („w czasie meczu”). Po pierwsze: siedzisz na ławce zespołu położonej najbliżej sekretarza, ale wolno ci tę ławkę opuścić. Po drugie — i to jest właściwa strefa trenera — swoje wskazówki możesz przekazywać stojąc albo chodząc, w strefie wolnej przed własną ławką, od przedłużenia linii ataku aż do pola rozgrzewki, nie przeszkadzając meczowi i go nie opóźniając.

Na podłodze twojej hali robi się to bardzo konkretne. Linia ataku leży trzy metry od linii środkowej; jej przedłużenie to wyobrażona kreska trzy metry od środka, po twojej stronie, i bliżej siatki już nie wchodzisz. Drugą granicą jest narożnik, w którym leży pole rozgrzewki. Pomiędzy nimi biegnie twój pas: wzdłuż linii bocznej jakieś sześć metrów, od linii ataku do linii końcowej, i tak szeroki, na ile pozwala strefa wolna — w wielu halach nie więcej niż przepisowe minimum trzech metrów.

Trzy rzeczy leżą poza tym: wejście na boisko (także jedną stopą za linię, żeby coś pokazać), przejście za linię ataku w stronę siatki i zapuszczanie się na stronę przeciwnika. Do tego ważna różnica: ta swoboda poruszania się dotyczy trenera. Pozostali członkowie zespołu — zmiennicy, fizjoterapeuta, asystent — przekazują swoje wskazówki siedząc na ławce. Pół ławki stojące i krzyczące w strefie wolnej to dokładnie to, na co patrzy sędzia drugi.

Jeśli strefa nie jest oklejona, a strefa wolna jest ciasna, zapytaj sędziego drugiego przed meczem, gdzie chce cię widzieć. To dziesięć sekund, a oszczędza ci pierwszego gwizdka, który dotyczy ciebie zamiast gry.

Coaching w trakcie akcji jest dozwolony — pod jednym warunkiem

Wbrew temu, co sądzi wielu trenerów, możesz spokojnie przekazywać wskazówki, gdy piłka jest w grze. Przepis wyraźnie na to pozwala, tobie i pozostałym członkom zespołu. Warunek jest całym ograniczeniem: nie przeszkadzając meczowi i go nie opóźniając.

To, co mieści się w „przeszkadzaniu”, da się dobrze wyznaczyć. Krzyczenie do zawodnika przeciwnika. Komentowanie gwizdka. Stawanie w polu widzenia albo na linii poruszania się sędziego liniowego — zdarza się to częściej, niż myślisz, bo twój pas i jego miejsce dzielą ten sam narożnik. A jeśli piłka wpada w strefę wolną, gdy akurat tam chodzisz, pierwszeństwo ma zawodnik i to ty schodzisz z drogi.

To, że wolno ci krzyczeć, nie znaczy, że to działa. W trakcie akcji dociera w praktyce niewiele więcej niż jedno słowo, i to tylko wtedy, gdy pada przed akcją i jest przypięte do imienia: „Tomek, krótka!” coś daje, „uważaj tam” nie. Gdzie i kiedy używać głosu, opisuje coaching meczowy z linii bocznej. Tu chodzi o granicę: wszystko skierowane do sędziego, przeciwnika albo stolika wykracza poza twoje prawo do coachingu.

Prośba o przerwę: sygnał, moment i błąd, który kosztuje punkt

O regulaminową przerwę może poprosić wyłącznie trener albo kapitan boiskowy i nikt inny; kapitan robi to zgodnie z przepisami wtedy, gdy zespół nie ma trenera. Nie twój asystent, nie zmiennik, nie rodzic obsługujący tablicę wyników.

Moment jest równie ścisły: tylko wtedy, gdy piłka jest poza grą i przed gwizdkiem do zagrywki. Sygnał jest ten sam co u sędziego — wnętrze jednej dłoni oparte o palce drugiej, razem litera T — skierowany do sędziego drugiego. Jeśli w twoich rozgrywkach przy stoliku jest brzęczyk, naciskasz go. Sędzia drugi gwiżdże i powtarza sygnał; dopiero wtedy przerwa biegnie.

To, co idzie źle, przepisy nazywają nieuzasadnioną prośbą. Czyli: prośba w trakcie akcji, prośba w momencie gwizdka do zagrywki albo po nim, prośba osoby, która nie ma do tego prawa, albo prośba wtedy, gdy przerwy są już wykorzystane. Pierwsza nieuzasadniona prośba w meczu, która nie wstrzymuje gry, zostaje odrzucona i odnotowana, bez dalszych konsekwencji. Każda kolejna nieuzasadniona prośba liczy się jako opóźnianie gry, a ta skala biegnie od upomnienia do kary, która kosztuje punkt i zagrywkę — rozpisane w żółtej i czerwonej kartce w siatkówce.

Masz dwie na seta, po trzydzieści sekund, i przepadają z końcem seta. Czy w twoich rozgrywkach są dodatkowo przerwy techniczne, zależy od związku. Kiedy najlepiej je brać i co powiedzieć w tych trzydziestu sekundach, opisuje korzystanie z przerw.

Prośba o zmianę tak, żeby nie stała się opóźnianiem

Zmiana idzie tą samą drogą — trener albo kapitan boiskowy, przy piłce poza grą, przed gwizdkiem do zagrywki — ale ma jeden dodatkowy wymóg, który w meczach klubowych sypie się bez przerwy: zmiennik musi już stać gotowy. Stoi w strefie zmian, czyli tym fragmencie strefy wolnej przed stolikiem, między przedłużeniami obu linii ataku, gotowy do gry, i czeka tam na znak sędziego drugiego. Ty wykonujesz sygnał: obrót przedramion wokół siebie. W rozgrywkach z tabliczkami numerowymi zmiennik podnosi swój numer.

Klasyczne błędy nie są błędami przepisowymi, tylko opóźnieniami. Zmiennik dopiero wkłada koszulkę w spodenki. Zgłaszasz zmianę, gdy gwizdek już padł. Albo prosisz o drugą zmianę, zanim gra po poprzedniej została wznowiona — między nimi musi być co najmniej jedna akcja. We wszystkich trzech przypadkach zegar biegnie, a to jest karane według tej samej skali co wyżej.

Dwie zmiany naraz są dozwolone: podwójna zmiana liczy się jako jedna prośba, a zmiennicy stają wtedy obok siebie w strefie zmian. Ile zmian masz na seta, jak działa zasada powiązanych zmian i jakie są wyjątki przy kontuzjach, opisują przepisy o zmianach — samą liczbę sprawdź jednak w regulaminie swoich rozgrywek.

Ekran zmian w aplikacji Koach podczas zapisu meczu na żywo: zawodnik schodzący z boiska i dostępni zmiennicy pod spodem
Kto wykonuje zmianę na ekranie punktów, ten automatycznie ma swoich zmienników na liście obecności tego meczu.

Liczenie na własną rękę to tutaj najtańszy zysk. To, że sędzia drugi sygnalizuje twoją piątą i szóstą zmianę, jest siatką bezpieczeństwa, a nie ewidencją: jeśli przy stanie 22-22 poprosisz o zmianę, której już nie masz, jest to nieuzasadniona prośba. Kto prowadzi w Koach zapis meczu na żywo, wykonuje zmianę wprost na ekranie punktów: stukasz w zawodnika, który schodzi, i wybierasz jego zmiennika, a tym samym jest on przypisany do tego meczu.

Kartka z ustawieniem: twój jedyny obowiązek na papierze

Przed meczem sprawdzasz albo wpisujesz nazwiska i numery swoich zawodników do protokołu zawodów i go podpisujesz (przepis 5.2.2). Potem masz jedno zadanie na seta: przed każdym setem oddajesz kartkę z ustawieniem sędziemu drugiemu albo sekretarzowi, wypełnioną i podpisaną (również przepis 5.2.3).

Ta kartka jest wiążąca. Raz oddana — ustawienia już nie zmieniasz, poza drogą przepisów o zmianach. A jeśli na boisku stoi ktoś inny niż na kartce, ustawienie zostaje poprawione zgodnie z kartką; jeśli zawodnik jest w złym miejscu w momencie uderzenia zagrywki, jest to błąd ustawienia i kosztuje punkt. Jak dokładnie powstaje ten błąd, opisuje błąd ustawienia.

Pułapką jest moment. Przerwa między setami jest krótka, a w tych samych minutach chcesz przemówić do zespołu i przekazać swoją korektę. Odwróć kolejność: wypisz kartkę na kolejnego seta jeszcze w trakcie trwającego, mniej więcej przy stanie 20 punktów, i popraw ją tylko wtedy, gdy set skończy się inaczej, niż zakładałeś.

Czego nie robisz nigdy i trzy zdania, które wolno powiedzieć kapitanowi

Lista zakazów jest krótka i bezwzględna. Jako trener nie zwracasz się do sędziego pierwszego. Nie dyskutujesz o decyzji ocennej: piłka na linii, piłka podniesiona, muśnięcie bloku. Nie idziesz do stolika sprawdzać wyniku ani kolejności zagrywki. Nie prosisz o sprawdzenie ustawienia przeciwnika. I nie reagujesz z ławki na gwizdek — to zachowanie, z którego zwykle bierze się kartka dla trenera.

Rzecz nie w tym, że te rzeczy nie mogą się zdarzyć — one po prostu nie mogą wychodzić od ciebie. Twój kapitan ma prawa, których ty nie masz, a ty możesz nim pokierować. Daj mu trzy zdania, które może wypowiedzieć dosłownie, spokojnie i przy piłce poza grą:

I dwa, które przyniosą mu kartkę: „Przecież to było na aut!” — to decyzja ocenna, o jej wyjaśnienie nie można prosić — oraz każde powtórzenie po tym, jak sędzia już odpowiedział. Dalsze naciskanie prowadzi najpierw do upomnienia, a potem do kartki.

Poinstruuj go też, kiedy nie idzie: raz na seta to norma, trzy razy robi z niego marudę. Kto stoi tam w twoim imieniu, to wybór, który podejmujesz w sierpniu — o tym jest wybór kapitana.

Sedno: cały twój formalny repertuar w trakcie meczu to trzy rzeczy — oddanie kartki z ustawieniem, prośba o przerwę i prośba o zmianę. Wszystkie trzy do sędziego drugiego, wszystkie trzy przy piłce poza grą. Reszta idzie przez kapitana albo nie dzieje się wcale.

Asystent trenera i co się dzieje, gdy wylecisz

Asystent trenera siedzi na ławce i nie ma prawa ingerować w mecz (przepis 5.3.1). Nie prosi więc ani o przerwę, ani o zmianę, choćby było to wygodne akurat wtedy, gdy zajmujesz się zawodnikiem. Może natomiast, siedząc na ławce, przekazywać wskazówki zawodnikom.

Jest jeden wyjątek: jeśli trener musi opuścić zespół, asystent może przejąć jego funkcje — na prośbę kapitana boiskowego i za zgodą sędziego pierwszego (przepis 5.3.2). Ta kolejność to cała historia: nie dzieje się to samo z siebie ani przez ciebie, prosi twój kapitan.

Dokładnie to samo dzieje się, gdy dostaniesz wykluczenie: przez resztę seta nie wolno ci zajmować się zespołem. Co zostaje wtedy z coachingu, zależy od tego, czy twój kapitan wie, że musi poprosić o to przejęcie — ustal to więc, zanim do tego dojdzie.

Dwie praktyczne uwagi dla zespołów amatorskich. Jeśli twój zespół nie ma trenera, o przerwy i zmiany prosi kapitan boiskowy — to prawo ma wprost. A tata, który dosiada się na ławce, nie będąc wpisanym do protokołu, formalnie nie jest członkiem zespołu: czy i jak trzeba zgłaszać asystenta, różni się w zależności od związku.

Młodzież i amatorzy: te same przepisy, inna hala

W przepisach gry nie ma łagodniejszej wersji dla młodzieży. Różni się praktyka: na pozycji sędziego drugiego stoi często ktoś, kto sam dopiero zaczyna sędziować, brzęczyka nie ma, strefa nie jest oklejona na podłodze, a strefa wolna bywa tak ciasna, że z pasa do chodzenia niewiele zostaje. Właśnie dlatego twoje zachowanie waży tam więcej niż w najwyższej klasie. Nie uzależniaj go więc od humoru: napisz raz, co obowiązuje w twoim zespole — z sędzią rozmawia tylko kapitan, ławka milczy w sprawie decyzji na liniach, trener nie chodzi do stolika — i zapisz to przy swoich ustaleniach zespołowych. Wtedy jest to umowa, a nie pretensja po fakcie.

Częste pytania

Czy jako trener mogę stać w trakcie akcji?

Tak. Przepisy gry pozwalają trenerowi przekazywać wskazówki stojąc albo chodząc, w strefie wolnej przed własną ławką, od przedłużenia linii ataku aż do pola rozgrzewki, dopóki nie przeszkadza meczowi i go nie opóźnia. Pozostali członkowie zespołu przekazują swoje wskazówki siedząc na ławce.

Czy jako trener mogę zwrócić się do sędziego?

Nie. Z sędziami rozmawia wyłącznie kapitan boiskowy i wyłącznie o zastosowaniu albo interpretacji przepisu, nigdy o decyzjach ocennych. Twoim punktem kontaktu jest sędzia drugi, i to tylko w sprawie kartki z ustawieniem, przerwy albo zmiany.

Jak poprosić o przerwę na żądanie?

Przy piłce poza grą i przed gwizdkiem do zagrywki, sygnałem T skierowanym do sędziego drugiego, albo brzęczykiem, jeśli twoje rozgrywki go mają. Prośbę mogą złożyć wyłącznie trener i kapitan boiskowy. Sędzia drugi gwiżdże i powtarza sygnał; dopiero wtedy przerwa biegnie.

Co się dzieje, gdy poproszę o zmianę w złym momencie?

Nazywa się to nieuzasadnioną prośbą. Pierwsza w meczu, która nie wstrzymuje gry, zostaje odrzucona i odnotowana bez dalszych konsekwencji. Każda kolejna nieuzasadniona prośba liczy się jako opóźnianie gry: najpierw upomnienie za opóźnianie, potem kara, która kosztuje punkt i zagrywkę.

Czy mój asystent może poprosić o zmianę albo o przerwę?

Według przepisów nie: asystent trenera siedzi na ławce i nie ma prawa ingerować w mecz. Tylko wtedy, gdy trener musi opuścić zespół, asystent może przejąć jego funkcje — na prośbę kapitana boiskowego i za zgodą sędziego pierwszego.

Kto prosi o przerwy, jeśli zespół nie ma trenera?

Kapitan boiskowy. W razie braku trenera może prosić o przerwy i zmiany, obok swojego zwykłego prawa do pytania o zastosowanie przepisu. Warto omówić to z nim wcześniej, razem z sygnałem i właściwym momentem.

Wypróbuj sam w Koach

Mniej administracji, więcej trenowania.

Zacznij z Koach