Szew w przyjęciu: kto bierze piłkę między dwoma zawodnikami?
Zagrywka leci dokładnie między dwóch zawodników. Obaj robią pół kroku, obaj się zatrzymują, piłka spada. Nikt nie popełnił błędu, a punkt i tak przepadł. Szew to jedyna dziura w przyjęciu, którą można zasypać rozmową.
Dlaczego szew kosztuje tyle punktów
Zagrywający na każdym poziomie uczą się tego samego: nie celuj w zawodnika, tylko między dwóch zawodników. Piłka prosto na kogoś to prezent; piłka między dwóch wymusza wybór pod presją czasu, a właśnie ten wybór kosztuje dziesiątą część sekundy. Ta dziesiąta wystarczy, żeby się spóźnić albo żeby obaj sięgnęli po tę samą piłkę i sobie przeszkodzili.
Przykre jest to, że nie chodzi o problem techniczny. Obaj zawodnicy potrafią świetnie przyjmować. To problem ustaleń, i właśnie dlatego jest to najtańsza dziura, jaką trener może załatać: jedno zdanie na treningu, powtarzane co tydzień.
Ustalenie podstawowe: jedno zdanie
Ustalenie, które w większości drużyn sprawdza się najlepiej, brzmi: piłka między dwoma przyjmującymi należy do tego, który przy tym rusza się w stronę strefy rozgrywającego. Ponieważ celem każdego przyjęcia jest prawy przód, w praktyce znaczy to: bierze ją lewy z tych dwóch. Dostaje piłkę po swojej prawej stronie, rusza w prawo, więc ma ciało i płaszczyznę ramion już obrócone w stronę celu. Prawy przyjmujący musiałby w tej samej sytuacji ruszyć w lewo i grać półplecami do celu — technicznie znacznie trudniej, a przyjęcie często przelatuje za rozgrywającym.
Jest jeden wyjątek, który wolno dopisać, i nie więcej niż jeden: stoi przy szwie twoje libero — to ono zgłasza piłkę. To twój najlepszy przyjmujący, stoi centralnie i spokojnie może przejąć strefę sąsiadów. Więcej niż tych dwóch reguł żadna drużyna pod presją nie zapamięta.
Dwa rodzaje szwów: lewo-prawo i krótko-głęboko
Trenerzy przy słowie „szew” myślą prawie zawsze o przestrzeni między dwoma zawodnikami stojącymi obok siebie. Ale w formacji przyjęcia z czterema albo pięcioma przyjmującymi jest też szew między zawodnikiem przednim a tylnym — i to właśnie tam spada krótka zagrywka. Ustalenie na to jest lustrzanie proste: krótka należy do przedniego, głęboka do tylnego. Zawodnik z przodu rusza do piłki, ten z tyłu zostaje i trzyma głębię. Kto to odwróci, dostaje dwóch zawodników biegnących do przodu i puste pole obrony.
Czy twoje ustalenie utrzyma się w prawdziwym meczu, wiesz dopiero, gdy je zmierzysz: oceny przyjęcia od 0 do 3 w Koach pokazują to w ciągu jednego seta.
Wołanie: co, kiedy i przez kogo
Zasada zgłaszania piłki bez głosu jest ustaleniem na papierze. Trzy wskazówki:
- Wołaj wcześnie. Zawołanie musi paść, zanim piłka przejdzie nad siatką, nie po. Kto woła dopiero, gdy piłka jest już po jego stronie, woła za późno, żeby ktokolwiek zdążył się zatrzymać.
- Wołaj, co robisz, a nie czego nie robisz. „Moja!” to instrukcja; „zostaw!” też, ale tylko wtedy, gdy wołasz to do kogoś. Dwóch zawodników wołających jednocześnie „zostaw!” to najczęstszy przepis na piłkę na parkiecie.
- Zawodnik, który nie przyjmuje, potwierdza. Niech ten, który zostawia piłkę, podniesie rękę albo zawoła „twoja!”. Nic to nie kosztuje, a usuwa ostatnie wahanie.
Przesuwanie: oddaj szew najlepszemu przyjmującemu
Najsprytniejszym rozwiązaniem szwu jest jego przesunięcie. Nie stawiaj najsłabszego przyjmującego na środku boiska z szwami po obu stronach, tylko przy linii bocznej, gdzie ma jednego sąsiada zamiast dwóch. Świadomie zmniejsz jego strefę i pozwól silnemu przyjmującemu obok głośno ją zgłaszać: „wszystko między nami jest moje”. To nie obraza, tylko podział zadań — i dokładnie to robią czołowe drużyny, w których libero rutynowo ściąga na siebie dwie trzecie boiska.
Sprawdź ten podział rotacja po rotacji. Szew, który w rotacji 1 jest porządnie pokryty, w rotacji 4 może leżeć między twoimi dwoma najsłabszymi przyjmującymi. To właśnie ustawienie, na które przeciwnik wpadnie w ciągu dwóch setów.
Tak to wytrenujesz
Zagrywaj albo rzucaj celowo w szew, dziesięć piłek po kolei w to samo miejsce, i licz tylko dwie rzeczy: czy padło zawołanie i czy piłka doszła do rozgrywającego. Technika w tym ćwiczeniu nie ma znaczenia. Potem podnieś presję: niech zagrywa dwóch na zmianę, żeby przyjmujący nie wiedzieli, kto przyjdzie. Chcesz zrobić się naprawdę niewygodnie — przesuń w połowie jednego przyjmującego, wtedy drużyna musi zastosować ustalenie na nowo, zamiast wykonywać je z przyzwyczajenia. Dodatkowe formy ćwiczeń znajdziesz w ćwiczeniach na przyjęcie.
Policz kiedyś przez jeden set piłki, które spadają między dwoma zawodnikami. Większość trenerów obstawia dwie, a naliczy sześć. Zwykle sama ta liczba wystarczy, żeby przekonać drużynę, że to ustalenie nie jest detalem.
Częste pytania
Kto dokładnie bierze piłkę między dwoma przyjmującymi?
Standardowo ten zawodnik, który przy tym rusza się w stronę strefy rozgrywającego — w praktyce lewy z dwóch, bo dostaje piłkę po swojej prawej stronie i ma ciało już obrócone w stronę celu. Stoi obok libero — to ono zgłasza piłkę.
Wołać przed czy po przejściu piłki nad siatką?
Przed. Zawołanie, które pada, gdy piłka jest już po twojej stronie, przychodzi za późno, żeby kolega zdążył się zatrzymać. Każ zawodnikom na treningu świadomie wołać w momencie, gdy zagrywający trafia piłkę.
Co zrobić z krótką zagrywką między przednim a tylnym przyjmującym?
Ustal: krótka należy do przedniego, głęboka do tylnego. Zawodnik z przodu rusza do piłki, a ten z tyłu zostaje, dzięki czemu pole obrony się nie opróżnia.


