Uzupełnij statystyki później, bez liczenia na żywo
Prowadziłeś mecz, zmieniałeś zawodników i dogadywałeś się z sędzią, a telefon leżał przez cały czas w torbie. To nie musi oznaczać dziury w sezonie: po meczu nadal możesz wpisać, ile kto zdobył. Twoje sumy lecą wtedy dalej — tracisz tylko opowieść o samym meczu.
Dwa wejścia, zależnie od tego, co już jest wpisane
Od czego zaczynasz, zależy od statusu meczu:
- Mecz jest już rozegrany — wynik stoi, brakuje tylko statystyk zawodników. W szczegółach meczu widnieje wtedy przycisk Uzupełnij statystyki później. Jeśli coś już raz wpisałeś, ten sam przycisk nazywa się Zaktualizuj statystyki.
- Mecz nadal jest zaplanowany — wpisałeś go porządnie do kalendarza, ale nigdy nie uruchomiłeś. Wtedy widnieje Wpisz wynik i statystyki: najpierw uzupełniasz wyniki setów, a gdy tylko są gotowe, od razu otwiera się arkusz zawodników.
Ta kolejność nie jest przypadkowa. Bez choćby jednego wyniku seta mecz zostaje zaplanowany — aplikacja potrzebuje wyniku, zanim powstanie rozegrany mecz, do którego można doczepić statystyki. Jeśli data albo przeciwnik już się nie zgadzają, poprawiasz to najpierw przez Edytuj w szczegółach meczu.
Arkusz: ptaszek, punkty i błędy
Ekran nazywa się Wprowadź statystyki. Na górze stoi to, o co w tym wszystkim chodzi: „Wpisz, ile zdobył każdy zawodnik. Tylko zaznaczeni zawodnicy liczą się jako grający.” Poniżej masz swój skład, a przy każdym zawodniku trzy rzeczy: ptaszek Grał(a), pole na punkty i pole na błędy.
Ten ptaszek jest ważniejszy, niż wygląda. To on decyduje, kto trafi do meczu jako grający — a nie to, czy w polu punktów stoi jakaś liczba. Zawodnika, który przesiedział trzy kwadranse na ławce i nic nie zdobył, po prostu nie zaznaczasz; tego, który wszedł na boisko, ale nie zdobył punktu, zaznaczasz i zostawiasz na zerze. Zaznaczenie przynajmniej jednego zawodnika jest obowiązkowe, inaczej aplikacja nic nie zapisze.
Przy błędach aplikacja sama dopowiada: „Błędy liczą się do sumy i pojawiają się w rozkładzie błędów jako «Inne».” Nie wpisujesz więc rodzajów błędów — żadnego błędu zagrywki, błędu siatki czy błędu w ataku osobno — tylko liczbę na zawodnika. Jeśli twoja drużyna nie ma jeszcze żadnych zawodników, na ten arkusz w ogóle nie trafisz: aplikacja poprosi najpierw o dodanie zawodników. Bez nazwisk nie ma czego rozdzielać.
Co potem po prostu działa
To jest powód, żeby w ogóle to robić. Liczby wpisane po meczu nie są danymi drugiej kategorii: trafiają do tych samych sum, co wszystko, co rejestrujesz na żywo. Konkretnie oznacza to, że:
- Twoja lista najskuteczniejszych i sumy sezonowe każdego zawodnika znów się zgadzają.
- Statystyki zawodników i rozwój każdego z nich dostają kolejny punkt pomiarowy zamiast dziury.
- Obciążenie błędami leci dalej — tylko bez podziału na rodzaje.
- Kogo zaznaczyłeś, ten liczy się jako grający, więc twoja obecność meczowa i zaangażowanie w skali sezonu nadal się zgadzają.
Dla trenera, który dziesięć razy w sezonie nie zdąży niczego policzyć, to różnica między wykresem z dziurami a wykresem, z którego w marcu da się odczytać coś sensownego.
Czego nie masz w porównaniu z liczeniem na żywo
Uczciwie: arkusz po meczu to podsumowanie, a nie rejestracja. Czterech rzeczy nie odzyskasz:
- Momentum — kiedy padła ta seria siedmiu punktów i przy czyjej zagrywce. Taka informacja powstaje wyłącznie wtedy, gdy liczysz punkt po punkcie.
- Czas gry — zaznaczasz, że ktoś grał, a nie jak długo. Do sprawiedliwego dzielenia czasu gry naprawdę potrzebujesz liczenia na żywo.
- Przebieg setów — masz wyniki setów, ale nie to, który zawodnik punktował w którym secie. Wszystko ląduje jako jedna suma z całego meczu.
- Rodzaje punktów i rodzaje błędów — żadnego rozróżnienia między asem, punktem z bloku i atakiem, a błędy trafiają razem do „Inne”.
Krótko: zostaje ci kto i ile, a tracisz kiedy i jak. Chcesz mieć również to kiedy i jak, ale sam nie masz na to rąk? Wtedy lepszą drogą jest oddanie liczenia zawodnikowi rezerwowemu albo rodzicowi — przy boisku nic cię to nie kosztuje, a daje pełną rejestrację punktów na zawodnika.
Uwaga przy meczu, który liczyłeś na żywo
Jeśli otworzysz ten arkusz przy meczu, w którym rejestrowałeś na żywo, aplikacja ostrzega: „Ten mecz był liczony na żywo. Istnieją już statystyki setowe z momentum i czasem gry. Ręczne wpisanie ZASTĄPI sumy zawodników, a dane setowe zostaną utracone.”
Potraktuj to ostrzeżenie dosłownie. To nie jest scalanie ani poprawianie pojedynczych liczb: to, co tu zapiszesz, wchodzi na miejsce tego, co było, a razem z tym znika cały podział na sety. Do poprawienia jednego zawodnika, któremu brakuje trzech punktów, jest to więc złe narzędzie — wymieniasz drobną pomyłkę na cały przebieg wyniku.
Nie uzupełniaj ręcznie meczu policzonego do połowy. Jeśli przestałeś liczyć na żywo w środku drugiego seta, pokusa, żeby resztę dostukać po meczu, jest duża. To zastąpi wszystko, co już masz. Zostaw taki mecz takim, jaki jest — niepełne prawdziwe dane są warte więcej niż kompletnie wyglądający szacunek.
Etykieta „Wpisane ręcznie”
Mecz uzupełniony po fakcie dostaje etykietę Wpisane ręcznie. Widać ją całkiem świadomie: za trzy miesiące sam nie będziesz pamiętał, który mecz liczyłeś na żywo, a który wklepałeś z ławki po wszystkim. Jeśli w omówieniu meczu zobaczysz, że brakuje momentum, etykieta od razu tłumaczy dlaczego.
Poprawiać możesz zawsze. Arkusz otwiera się po prostu jeszcze raz z twoimi wcześniejszymi liczbami, a przycisk nazywa się wtedy Zaktualizuj statystyki. Jeśli w niedzielny wieczór nie znasz jeszcze dokładnych liczb, wpisz to, czego jesteś pewien, i popraw resztę, gdy dostaniesz protokół od sekretarza. Lepsze zgrubne wpisanie, które później doprecyzujesz, niż pusty mecz, którego nikt już nie ruszy.
Częste pytania
Czy mogę jeszcze uzupełnić mecz sprzed miesiąca?
Tak. Każdy rozegrany mecz zachowuje przycisk Uzupełnij statystyki później; nie ma tu żadnego terminu. Obowiązuje jednak zasada: im dłużej czekasz, tym grubszy jest twój szacunek. Wpisz to, czego jesteś pewien, i popraw, gdy odnajdziesz protokół meczowy albo zdjęcie arkusza.
Czy muszę zaznaczyć każdego zawodnika, który był w hali?
Nie, tylko tych, którzy naprawdę weszli na boisko. Ptaszek Grał(a) decyduje, kto liczy się jako grający, a nie liczba punktów. Zmiennika, który nie zdobył punktu, zaznaczasz więc z zerem; kto przesiedział cały mecz na ławce, zostaje niezaznaczony. Zaznaczenie przynajmniej jednego zawodnika jest obowiązkowe.
Dlaczego nie mogę wpisać rodzajów błędów?
Arkusz po meczu prosi wyłącznie o liczbę błędów na zawodnika. Liczą się one do sumy i trafiają w rozkładzie błędów do pozycji Inne. Podział na błędy zagrywki, siatki i ataku powstaje tylko wtedy, gdy rejestrujesz każdy punkt w trakcie meczu; po fakcie nikt już tego dokładnie nie pamięta.
Co się stanie, jeśli zrobię to przy meczu liczonym na żywo?
Aplikacja ostrzeże, że ręczne wpisanie zastąpi sumy zawodników i że dane setowe zostaną utracone — czyli momentum i czas gry. To nie jest scalanie. Jeśli chcesz tylko poprawić literówkę w meczu liczonym na żywo, jest to złe narzędzie.


