Atak rozgrywającego: druga piłka zagrana samemu
Nie ma w siatkówce tańszego punktu niż druga piłka, której nikt się nie spodziewał. Podczas gdy sześciu przeciwników szykuje się na twoich atakujących, piłka pada za blokiem na podłogę. Atak rozgrywającego nie kosztuje nic siły i wszystko wyczucia czasu — i właśnie dlatego działa na każdym poziomie.
Co taki atak robi z obroną
Daje nie tylko ten punkt, który zdobywa. Gdy tylko przeciwnik wie, że potrafisz, środkowy blokujący musi ułamek dłużej popilnować ciebie, zanim przesunie się do atakującego, a ktoś musi kryć strefę za blokiem. To pół sekundy wahania czyni twoich atakujących mierzalnie skuteczniejszymi. Jeden udany atak z drugiej piłki na seta zmienia więc cały obraz, także w akcjach, w których go nie użyjesz.
Właśnie dlatego szkoda, że wielu rozgrywających nigdy po niego nie sięga. Druga piłka to jedyna piłka w grze, którą określasz w pełni sam, podczas gdy przeciwnik patrzy na kogoś innego.
Najpierw przepisy: czy w ogóle wolno ci atakować?
Tu wiele drużyn się myli. Stoisz jako rozgrywający z przodu (pozycja 2, 3 lub 4) — wolno ci wszystko: przebić piłkę ponad krawędzią siatki, uderzyć, co chcesz. Stoisz z tyłu (pozycja 1, 5 lub 6) — piłki znajdującej się całkowicie ponad krawędzią siatki nie wolno ci atakować, chyba że odbijesz się za linią trzeciego metra, a przy takim ataku z definicji tego nie robisz.
Praktyczna zasada dla rozgrywającego stojącego z tyłu: piłkę wolno ci przenieść nad siatką, ale w momencie kontaktu musi być (częściowo) poniżej górnej krawędzi siatki. Niską piłkę porządnie przełożyć oburącz nad siatką wolno więc zawsze; płaskie przyjęcie ponad taśmą przebić jedną ręką to błąd ataku. Wszystkie szczegóły są w czy zawodnik tylny może atakować.
Technika: wszystko tak samo, aż do ostatniej chwili
Cała broń stoi i upada na ukryciu. Atak, który widać z dziesięciu metrów, to prezent. Zatem:
- Ta sama praca nóg. Podchodzisz do piłki jak przy każdej wystawie, z piłką nad czołem i barkami w zwykłym kierunku.
- Ta sama postawa. Ręce idą w górę w normalny koszyczek. Kto wcześnie opuszcza drugą rękę, zdradza się sam.
- Jedna ręka, na końcu. W momencie, w którym normalnie byś wystawił, jedna ręka przechodzi przez piłkę: opuszki palców przy miękkim zagraniu, kostki półpięści, gdy chcesz większej pewności.
- Krótki kontakt. Popchnąć albo stuknąć, nigdy nieść. Piłka nie może się w dłoni zatrzymać.
- Nie patrz na cel. Wybierz, gdzie piłka poleci, zanim pod nią wejdziesz, a potem trzymaj wzrok tam, gdzie zawsze.
Kto ma kłopot z czystym stuknięciem: użyj kostek. Kontakt w stylu plasowania nigdy nie zostanie odgwizdany jako piłka niesiona i przy płaskim przyjęciu jest znacznie pewniejszy. Technika za tym stoi w plasowaniu, kiwce i ataku rotacyjnym.

Gdzie ją odkładasz?
- Tuż za blokiem, w stronę pozycji 4 przeciwnika. Klasyk: blokujący stoją tyłem do piłki, a obrońcy stoją za głęboko.
- Głęboko w róg przy pozycji 1. Gdy przeciwnik ściąga zawodników tylnych do przodu, żeby kryć kiwkę, głęboki róg jest pusty.
- Miejsce rozgrywającego stojącego naprzeciw ciebie. Ten jest często w pół drogi do swojej pozycji wystawiania i ze wszystkich na boisku jest przygotowany najgorzej.
- Krótko przez środek. Działa tylko wtedy, gdy ich środkowy blokujący już ruszył w bok — ale wtedy prawie zawsze.
Przy nadchodzącym przyjęciu spójrz raz krótko na drugą stronę. Kto jest w ruchu, przez chwilę nie jest dostępny do obrony.
Jak często i kiedy nie
Raz albo dwa razy na seta to zdrowy rytm. Częściej — przeciwnik zaczyna się tego spodziewać; rzadziej — efekt zagrożenia znika. Najlepsze momenty: po idealnym przyjęciu (wtedy wszyscy oczekują ataku), w chwili, gdy przeciwnik właśnie umówił się na blok, albo wcześnie w secie, żeby zasiać ziarno.
Złe momenty są równie wyraźne: przy przeciętnym przyjęciu (nie jesteś wtedy w równowadze), przy setbolu dla przeciwnika (zbyt duże ryzyko za zbyt mały zysk) i zaraz po tym, jak właśnie jeden wykonałeś. Co jeszcze rozważa dobry rozgrywający, przeczytasz w roli rozgrywającego.
Zadbaj, żeby też był policzony
Taki atak ginie w większości sprawozdań: jest na tablicy wyników, ale nigdzie pod nazwiskiem. Zapisujesz na akcję typ punktu, na przykład w aplikacji takiej jak Koach — trafia on wtedy do twojego rozgrywającego jako pełnoprawny punkt z ataku, a to dokładnie to uznanie, które przekonuje rozgrywających do częstszego sięgania po niego.
Trenujesz go najprościej, czyniąc go obowiązkowym: w formie gry drużyna zagrywająca może punktować dopiero po tym, jak w danej serii raz przeszła druga piłka. W dwa treningi ruch siedzi. Doszlifujesz go potem na bazie pełnej techniki wystawiania: im wiarygodniejsza twoja normalna wystawa, tym zabójczy twój atak z drugiej piłki.
Częste pytania
Czy rozgrywający stojący z tyłu może przebić piłkę nad siatką?
Tylko wtedy, gdy piłka w momencie kontaktu nie jest całkowicie ponad krawędzią siatki. Niską piłkę przełożyć oburącz nad siatką wolno zawsze; przebicie płaskiej piłki ponad taśmą to błąd ataku zawodnika tylnego i kosztuje punkt.
Którą ręką wykonuje się atak rozgrywającego?
Tą, która jest bliżej celu, ruchem, który najmniej rzuca się w oczy. Opuszki palców dają największą kontrolę, kostki półpięści są pewniejsze pod presją i nigdy nie zostaną odgwizdane jako piłka niesiona.
Jak często sięgać po atak z drugiej piłki?
Raz do dwóch razy na seta. Dość często, żeby przeciwnik o nim pamiętał, dość rzadko, żeby się go nie spodziewał. Efekt na twoich atakujących jest wart co najmniej tyle samo co sam punkt.
Dlaczego mój atak z drugiej piłki ciągle jest broniony?
Zwykle dlatego, że go zdradzasz: patrzysz na cel, wcześnie opuszczasz rękę albo zmieniasz pracę nóg. Zachowaj wszystko identycznie jak przy normalnej wystawie i wybierz kierunek, zanim wejdziesz pod piłkę.


