Logowanie bez hasła: kod, Google albo Apple | Koach
Otwórz aplikację
Baza wiedzy · Pierwsze kroki

Logowanie bez hasła: kod, Google albo Apple

Hasła giną, są używane wielokrotnie albo zostają na karteczce w torbie sportowej. Dlatego Koach działa bez nich: wpisujesz adres e-mail i w ciągu kilku sekund otrzymujesz sześciocyfrowy kod, którym się logujesz. Ten artykuł wyjaśnia, jak to działa — i co zrobić, gdy e-mail raz nie dotrze.

Czas czytania: 3 min

Jak się logujesz

  1. Otwórz Koach i wybierz „Masz już konto? Zaloguj się”.
  2. Wpisz swój adres e-mail — ten sam adres, pod którym zapisałeś swoją drużynę.
  3. Sprawdź pocztę: od razu otrzymujesz wiadomość od Koach z dużym sześciocyfrowym kodem. Kod widnieje też w temacie wiadomości, więc często nie musisz jej nawet otwierać.
  4. Wpisz kod i jesteś w swojej drużynie. To wszystko — żadnego hasła, niczego do zapamiętania.
Wdrożenie w Koach: zakładanie konta i logowanie wyłącznie adresem e-mail, bez hasła
Jedno pole, żadnego hasła: także nowe konto zakładasz wyłącznie swoim adresem e-mail.

Albo jednym dotknięciem: Google i Apple

Pod polem e-mail są dwa przyciski: Kontynuuj z Google i Kontynuuj z Apple. Jeśli wybierzesz jeden z nich, pomijasz kod. Potwierdzasz u Google albo Apple, że dajesz Koach swoje imię i adres e-mail, i jesteś w środku. Bez maila, bez czekania, bez przepisywania kodu jedną ręką, gdy w drugiej trzymasz piłkę.

Koach dostaje tylko twoje imię i adres e-mail. Nie kontakty, nie kalendarz, nie zdjęcia. To wszystko, czego aplikacja potrzebuje, żeby rozpoznać twoje konto.

Wszystkie trzy drogi prowadzą do tego samego konta, o ile adres e-mail jest ten sam. Kto zarejestrował się kodem, a potem loguje się przez Google, trafia do swojej drużyny. I odwrotnie.

Ten adres należy już do innego konta? Koach to zgłosi i poprosi, żebyś zalogował się kodem z e-maila. Zdarza się to na przykład wtedy, gdy zarejestrowałeś się adresem zapisanym trochę inaczej. Kod jest wtedy drogą powrotu do twojej drużyny.

Dlaczego bez hasła?

Z trzech powodów. Jest szybciej: zwłaszcza na telefonie przy boisku nie chcesz wpisywać hasła. Jest bezpieczniej: nie istnieje hasło, które można ukraść, odgadnąć albo użyć ponownie — kod jest jednorazowy i wygasa po godzinie. I jest mniej zachodu: nikt już nigdy nie musi klikać „nie pamiętam hasła”. Nowe konto zresztą też zakładasz samym adresem e-mail: twoja drużyna działa w dziesięć minut, bez e-maila potwierdzającego.

E-mail nie dociera — co teraz?

Dobrze wiedzieć: kod jest ważny przez godzinę i działa tylko raz. Nie udostępniaj go nikomu — Koach nigdy nie prosi o niego przez telefon ani w wiadomościach.

Dla zawodników działa to tak samo

Także konta zawodników logują się kodem. Jeśli mimo wszystko wolisz ustawić hasło (na przykład dla wspólnego tabletu drużyny), zrobisz to w ustawieniach profilu — ale nie jest to konieczne.

Częste pytania

Jak długo ważny jest kod logowania?

Godzinę, a kod działa jeden raz. Jeśli poprosisz o nowy kod, ważny jest ten najnowszy.

Nie dostaję e-maila z kodem. Co mogę zrobić?

Sprawdź folder ze spamem i upewnij się, że używasz adresu e-mail przypisanego do twojego konta. Po 45 sekundach możesz poprosić o nowy kod. Jeśli problem nie znika, napisz na info [at] koachvolleybal.nl — odpowiadamy w ciągu 24 godzin.

Czy mimo wszystko mogę logować się hasłem?

Nie. Koach nie przewiduje haseł dla użytkowników, więc nie ma czego zapomnieć ani co wyciec. Wchodzisz kodem z e-maila, przez Google albo przez Apple.

Czym różni się kod od „Kontynuuj z Google”?

Tylko wygodą. Kod przychodzi e-mailem i wymaga sześciu cyfr; przez Google albo Apple potwierdzasz jednym dotknięciem. Obie drogi prowadzą do tego samego konta, jeśli adres e-mail jest ten sam.

Co Koach udostępnia Google albo Apple, gdy tak się loguję?

Koach dostaje twoje imię i adres e-mail, nic więcej. Żadnych kontaktów, kalendarza ani zdjęć.

Loguję się przez Google, ale trafiam na puste konto.

Wtedy adres twojego konta Google nie jest tym, na który dostałeś zaproszenie. Zaloguj się kodem z e-maila na adres, na który przyszło zaproszenie: tam czeka twoja drużyna.

Wypróbuj sam w Koach

Mniej administracji, więcej trenowania.

Zacznij z Koach