Nikt nie odpowiada w aplikacji drużynowej: co zrobić? | Koach
Otwórz aplikację
Baza wiedzy · Narzędzia i organizacja

Nikt nie odpowiada w aplikacji drużynowej: co zrobić?

Poświęciłeś wieczór na wprowadzanie danych, zaprosiłeś wszystkich i ładnie wyjaśniłeś, jak to działa. Dwa tygodnie później czworo z dwanaściorga wpisało swoją dostępność, a pytanie i tak wróciło na grupowy czat. To rzadko kwestia złej woli.

Czas czytania: 6 min

Cztery powody, dla których ludzie nie odpowiadają

Zanim zaczniesz narzekać, przejdź przez te cztery punkty, bo w dziewięciu drużynach na dziesięć odpowiedź jest tutaj.

Zasada, która daje najwięcej

Jeden kanał na jeden rodzaj wiadomości — i to nie podlega dyskusji. Wszystko, co ma w sobie datę, listę albo odpowiedź, idzie do aplikacji: treningi, mecze, dostępność, grafik dowozów, dyżury, ankiety. Wszystko bez daty może zostać na grupowym czacie: gratulacje, kto ma moją koszulkę, zdjęcia po meczu.

Najtrudniejsze jest to, że ty musisz trzymać się tego pierwszy. Gdy pytanie o obecność wpada na grupowy czat, odpowiedzią nie jest odpowiedź, tylko: „wrzucisz to do aplikacji?". Wytrzymaj trzy razy i sprawa załatwiona. Ustąp raz i wracasz do punktu wyjścia. Jak wyostrzyć ten podział, rozpisuje dlaczego grupowy czat się sypie.

Rozruch w osiem minut

Największy skok robi się nie tłumaczeniem, tylko obecnością. Weź osiem minut po treningu, telefony na stół, i zróbcie to razem:

  1. Zainstalować aplikację i przyjąć zaproszenie — przy osobistym linku, jak w zapraszaniu zawodników linkiem, to dwa stuknięcia.
  2. Włączyć powiadomienia. Przejdźcie ustawienia po kolei i popatrz im na ręce; to ten krok, który u połowy drużyny inaczej nigdy nie nastąpi.
  3. Każdy od razu wpisuje swoją dostępność na najbliższe trzy tygodnie.

Po tych ośmiu minutach cała drużyna zrobiła to raz, a drugi raz jest zawsze łatwiejszy od pierwszego. W drużynach młodzieżowych robisz dokładnie to samo, tylko z rodzicami obecnymi przez chwilę po treningu.

Ekran zaproszeń w aplikacji Koach, w którym każdy zawodnik dostaje osobisty link
Osobiste zaproszenia zdejmują próg wejścia: nie trzeba zakładać konta, wystarczy je przyjąć.

Siedem bodźców, które naprawdę działają

Zmierz to na chwilę. Dwie liczby mówią wszystko: jaki procent drużyny ma aktywne konto i jaki procent wpisuje dostępność w ciągu 48 godzin. Jeśli ta pierwsza liczba jest poniżej osiemdziesięciu procent, to nie masz problemu z motywacją, tylko z instalacją — a to rozwiązuje się ośmioma minutami po treningu, nie kolejnym przypomnieniem.

Ten jeden zawodnik, który dalej to ignoruje

Zawsze jest jeden, i prawie nigdy z tego samego powodu. U starszego zawodnika to zwykle technika: pomóż mu osobiście, raz, i temat zamknięty. U nastolatka najczęściej powiadomienia zakopane pod trzydziestoma innymi aplikacjami. U rodzica najczęściej to, że nigdy nie został zaproszony, tylko jego dziecko. A u pojedynczych osób to kwestia zasad — wtedy umawiasz się, że kapitan pisze do niego bezpośrednio, i nic więcej w systemie dla pozostałej jedenastki się nie zmienia.

Czego robić nie wolno, to przebudowywać system pod wyjątek. Drużyna, która wie, że trener w końcu i tak zadzwoni, przestaje cokolwiek wypełniać. Więcej o tym mechanizmie, w odniesieniu do frekwencji, znajdziesz w jak podnieść frekwencję na treningach.

Kiedy odpuścić

Szczerze: nie każda drużyna potrzebuje aplikacji. Ośmioro stałych dorosłych, jeden trening w tygodniu, zawsze ta sama hala i żadnego grafiku dowozów — tam dobrze prowadzony grupowy czat po prostu wygrywa. Zysk z aplikacji drużynowej zaczyna się przy liczbach: powyżej dziesięciu zawodników, z rodzicami, z meczami wyjazdowymi i zmiennymi składami. Jesteś poniżej i wszystko działa — zostaw tak, jak jest.

Częste pytania

Jak skłonić rodziców do korzystania z aplikacji?

Zaproś ich na własne konto, a nie przez dziecko, i podepnij pod to coś, czego naprawdę potrzebują: grafik dowozów i godziny gier. Rodzice, którzy tylko dostają wiadomości, ale niczego nie mogą załatwić, odpadają.

Czy powinienem zlikwidować grupę na czacie?

Nie. Zostaw grupę na luźne pytania i atmosferę, ale przenieś wszystko, co ma datę albo wymaga odpowiedzi. Problemem nie jest sam czat, tylko ta sama informacja w dwóch miejscach.

Ile powiadomień to za dużo?

Więcej niż kilka tygodniowo bez tego, żeby czegoś od ciebie chciały. Gdy ludzie raz wyciszą powiadomienia, tracisz ich do wszystkiego — także do tego jednego wezwania, które miało znaczenie.

Co zrobić z zawodnikiem, który systematycznie nic nie wypełnia?

Porozmawiaj z nim osobiście i znajdź przyczynę: brak konta, wyłączone powiadomienia albo brak chęci. Nie przerabiaj systemu pod tego jednego zawodnika, bo wtedy odpadną też pozostali.

Wypróbuj sam w Koach

Mniej administracji, więcej trenowania.

Zacznij z Koach