Zadania sędziego drugiego w siatkówce: krok po kroku
Stoisz dziś wieczorem przy siatce jako sędzia drugi, bo nie było nikogo innego. Żadnego kursu, za to gwizdek i dwie i pół godziny, w czasie których nie chcesz rzucać się w oczy. Dobra wiadomość: twoje zadanie to stała kolejność, którą wystarczy raz przejść. Oto ta kolejność, od kontroli siatki po ostatnią zmianę.
Twój dyżur zaczyna się pół godziny przed pierwszą zagrywką
Bądź w hali trzydzieści minut przed początkiem i od razu odszukaj sędziego pierwszego. Nie jesteś bowiem jego asystentem: masz szereg decyzji, które należą wyłącznie do ciebie, i cały wieczór wygląda inaczej, jeśli wcześniej ustalicie trzy rzeczy. Raz: kto prowadzi losowanie, a kto przyjmuje listy zawodników. Dwa: jak chce, żebyś sygnalizował błędy leżące poza twoimi uprawnieniami — zwykle jest to drobny znak ręką, bez gwizdka i bez nalegania. Trzy: czego od ciebie oczekuje przy kontuzji albo przy narastającej dyskusji.
Weź ze sobą: własny gwizdek (gwizdkiem się nie dzielicie), długopis, a jeśli hala go nie ma — miarkę albo miernik wysokości siatki. W trakcie meczu stoisz na podłodze po przeciwnej stronie siatki niż sędzia pierwszy, w dwóch krokach od stolika sekretarza. Przemieszczasz się wzdłuż siatki razem z grą; ustal z sędzią pierwszym, w którą stronę usuwasz się przy ataku, żebyście nie zasłaniali sobie nawzajem widoku. Zasada, która sprawdza się wszędzie: chcesz zachować widok na blok i na linię środkową po tej stronie, z której idzie atak.
Kontrola boiska: dziewięć rzeczy w pięć minut
Przejdź tę listę, zanim zespoły wyjdą na rozgrzewkę, a nie po niej. To, co znajdziesz wtedy, zwykle da się usunąć w dwie minuty; to, co odkryjesz w pierwszym secie, jest przerwaniem gry.
- Wysokość siatki. Mierz na środku siatki, od podłoża do górnej krawędzi taśmy. Nad obiema liniami bocznymi siatka musi wisieć równo wysoko i może tam wystawać najwyżej dwa centymetry ponad wysokość przepisową. Jaka wysokość obowiązuje w danej kategorii wiekowej, różni się w zależności od związku, a czasem nawet od klasy rozgrywkowej — sprawdź to w regulaminie swojego związku, a zestawienie wysokości siatki potraktuj jako ściągę.
- Napięcie siatki. Na tyle mocne, żeby piłka się odbijała, a nie w niej zawisała. Sprawdź też taśmy boczne i linkę dolną: obwisła linka dolna sprawia, że kontaktu z siatką na dole w ogóle nie da się ocenić.
- Antenki. Zamocowane po obu stronach, na zewnętrznej krawędzi taśm bocznych, które same wiszą dokładnie nad liniami bocznymi, i porządnie przytwierdzone. Wystają osiemdziesiąt centymetrów ponad siatkę.
- Słupki i podwyższenie. Żadnych ostrych wystających elementów, naciąg schowany, podest sędziowski stabilny.
- Podłoga. Sucha i czysta, zwłaszcza w strefie ataku. Przygotuj mopa w takim miejscu, z którego sam go weźmiesz bez przechodzenia przez boisko.
- Strefa wolna. Torby, butelki, wózki z piłkami i ławki poza wolną przestrzenią. Jeśli są przeszkody, których nie da się usunąć, wskaż je obu kapitanom.
- Piłki. Tego samego typu, napompowane i w liczbie wystarczającej do przyjętego sposobu podawania. Pilnuj tego także w trakcie meczu: piłkę, która robi się miękka, wyjmujesz z gry.
- Ławki i pole rozgrzewki. Kto może siedzieć na ławce i gdzie wolno się rozgrzewać, różni się w zależności od rozgrywek. Wiedz to, zanim ktoś stanie za tobą i zacznie się rozciągać.
- Stolik sekretarza. Czy tablica wyników działa, czy jest sekretarz i czy robił to już wcześniej? Jeśli nie, poświęć minutę na wspólne przejście protokołu zawodów. Tę minutę odzyskasz w drugim secie w dwójnasób.
Jeśli coś się nie zgadza i nie da się tego naprawić, zgłoś to sędziemu pierwszemu i dopilnuj, żeby rzeczowo trafiło do rubryki uwag w protokole. Samodzielne uznanie, że jakoś to będzie, jest tu jedyną rzeczą, którą możesz zrobić źle.
Listy zawodników, kartki z ustawieniem i losowanie
Trenerzy oddają swoją listę zawodników: numery, nazwiska, kapitana oraz libero — jednego albo dwóch. Przyjmij ją, sprawdź, czy numery są czytelne, i zanieś ją do sekretarza. Nigdy nie wymyślaj numeru sam dlatego, że koszulka nie zgadza się z listą — niech trener poprawi to, zanim padnie pierwsza zagrywka.
Losowanie prowadzi sędzia pierwszy. Twoim zadaniem jest, żeby jego wynik — kto zagrywa, kto wybiera którą stronę — natychmiast trafił u sekretarza do protokołu. Potem następuje część, która należy wyraźnie do ciebie: przed każdym setem, a w secie decydującym również przy zmianie stron, sprawdzasz, czy sześciu zawodników na boisku zgadza się z kartką z ustawieniem. Przejdź pozycje w kolejności rotacji, wymieniając je półgłosem, i patrz na numery, a nie na twarze.
Jeśli jest różnica, a pierwsza zagrywka jeszcze nie padła, ustawienie zostaje poprawione zgodnie z kartką, bez kary. Jeśli zauważysz to dopiero później, jest to błąd ustawienia ze wszystkimi tego konsekwencjami — a to dokładnie ten scenariusz, któremu zapobiega twoja dziesięciosekundowa kontrola.
W trakcie akcji: patrz na siatkę, a nie na piłkę
To błąd, który popełnia niemal każdy początkujący sędzia drugi: śledzenie piłki. Wydaje się naturalny, bo tam dzieje się gra. Tyle że wszystko, co dzieje się z tą piłką — podniesiona, dotknięta dwa razy, na aut, musnięta przez blok — ocenia sędzia pierwszy. Kto śledzi piłkę, patrzy więc na błędy, które nie należą do niego, i jednocześnie przegapia te, które tylko on może zobaczyć, bo rozgrywają się w dole siatki i na linii środkowej.
Dlatego stosuj w każdej akcji stałą rutynę patrzenia:
- Przed gwizdkiem: przejdź wzrokiem sześciu zawodników zespołu przyjmującego. Ich ustawienie jest twoją odpowiedzialnością; zespół zagrywający należy do sędziego pierwszego.
- Przy zagrywce: oderwij oczy od piłki, patrz na siatkę i linię środkową.
- W trakcie rozegrania i ataku: ręce na bloku, taśma siatki i stopy pod siatką.
- Po akcji: spójrz na sędziego pierwszego, zanim cokolwiek zrobisz.
To, co gwiżdżesz sam, jest krótką i konkretną listą: przejście na pole przeciwnika i w przestrzeń pod siatką, kontakt z siatką w jej dolnej części albo z antenką po twojej stronie, błąd ustawienia zespołu przyjmującego, piłka przechodząca poza przestrzenią przejścia albo dotykająca antenki po twojej stronie oraz piłka, która dotyka podłoża lub przedmiotu w momencie, gdy sędzia pierwszy tego nie widzi. Szczegóły tej pierwszej kategorii opisują przepisy o błędzie siatki.
Co do ciebie nie należy: gra piłką, błędy ataku i bloku ponad siatką oraz czas, jaki dostaje zagrywający. Jeśli mimo wszystko coś tam zobaczysz, możesz to bez gwizdka pokazać drobnym gestem — ale nie nalegasz i tego nie powtarzasz.
Sedno: twoje oczy należą do siatki i do przyjmującej szóstki, a nie do piłki. Kto śledzi piłkę, cały wieczór patrzy na decyzje, których nie wolno mu podjąć, i po drodze przegapia jedyne błędy, które tylko on może zobaczyć.
Zmiany: ty je zatwierdzasz, ty je liczysz
Zmiany są tą częścią, na której niedoświadczony sędzia drugi się zacina, bo dzieją się cztery rzeczy naraz. Trzymaj się tej kolejności.
- Prośba. O zmianę może poprosić wyłącznie trener albo kapitan boiskowy, znakiem ręki, przy piłce poza grą i przed gwizdkiem do zagrywki.
- Strefa zmian. Zmiennik stoi gotowy w strefie wolnej między przedłużeniami obu linii ataku, po stronie stolika, z tabliczką numerową, jeśli w waszych rozgrywkach się ich używa. Zawodnika, który dopiero ściąga z siebie bluzę, do zmiany nie dopuszczasz.
- Zezwolenie. Ty wykonujesz znak zmiany i pozwalasz zawodnikom minąć się przy linii bocznej.
- Czekanie na sekretarza. Dopiero gdy zmiana trafi do protokołu, sygnalizujesz, że można grać dalej. Te dwie sekundy nie są uprzejmością, tylko połową sensu całej dokumentacji.
Poza tym liczysz razem z nimi. Oficjalne przepisy gry dają każdemu zespołowi sześć zmian na seta; niektóre związki stosują w pewnych klasach inną liczbę, więc sprawdź to wcześniej. Zadanie, o którym często się zapomina: piątą i szóstą zmianę zgłaszasz aktywnie sędziemu pierwszemu i zainteresowanemu trenerowi. To samo robisz przy drugiej przerwie na żądanie. Dzięki temu nikt nie dowiaduje się o tym dopiero wtedy, gdy jest już za późno. Przepisy o zmianach powiązanych i o zmianie powrotnej opisują przepisy o zmianach.
Jeśli przyjdzie prośba, której spełnić nie wolno — w trakcie akcji, po gwizdku do zagrywki, od osoby, która nie ma do tego prawa, albo wtedy, gdy limit jest już wyczerpany — odrzucasz ją. Jeśli nie opóźnia gry i zdarza się po raz pierwszy, nie ma kary, ale zostaje odnotowana w protokole. Jeśli powtórzy się jeszcze raz, jest to opóźnianie gry.
Zmiana libero leży zupełnie poza tym wszystkim. Nie jest zgłaszana i to nie ty na nią zezwalasz: odbywa się przez strefę libero przy własnej ławce, między dwiema zmianami libero musi być co najmniej jedna akcja i nie liczy się do sześciu. Twoja rola to patrzeć i pomóc sekretarzowi, gdy tempo jest wysokie; dokładne warunki opisują przepisy o zmianie libero. Jeśli ktoś dozna kontuzji, to ty zezwalasz na zmianę wyjątkową albo przyznajesz czas na odpoczynek.
Przerwy na żądanie, ławka i zegar
O przerwę prosi się tak samo jak o zmianę: przez trenera albo kapitana boiskowego, znakiem T, przy piłce poza grą i przed gwizdkiem do zagrywki. Ty gwiżdżesz, pokazujesz znak, wskazujesz proszący zespół i pilnujesz czasu. Trzydzieści sekund to mało: zacznij gwizdać i pokazywać, że zespoły mają wracać, już po mniej więcej dwudziestu pięciu sekundach, inaczej będziesz systematycznie przeciągać. Każdy zespół ma dwie na seta, a niewykorzystane przepadają. To, co dzieje się w tych trzydziestu sekundach taktycznie, nie jest twoją sprawą: twoim zadaniem są czas i dokumentacja.
Między akcjami pilnujesz też podłogi i ławki. Plamy potu każesz wytrzeć w momencie, w którym gra i tak stoi. Sprawujesz też nadzór nad ławkami zespołów i polem rozgrzewki: zachowanie, które przekracza granicę, zgłaszasz sędziemu pierwszemu. Kartek sam nie dajesz — to wyłącznie jego uprawnienie.
Gdy protokół i boisko się rozjeżdżają
Prędzej czy później sekretarz podnosi rękę. Nigdy nie przerywaj wtedy trwającej akcji: poczekaj na piłkę poza grą, podejdź do stolika i zadaj w tej kolejności trzy pytania.
- Czy wynik na tablicy zgadza się z wynikiem w protokole? Jeśli się różnią, tablica wraca do protokołu. Protokół jest dokumentacją meczu, tablica jest pomocą dla publiczności.
- Czy zagrywający zgadza się z kolejnością zagrywki w protokole? Jeśli zagrał już niewłaściwy zawodnik, nie jest to sprawa księgowa, tylko błąd w kolejności zagrywki, a ten rozstrzyga sędzia pierwszy.
- Czy ustawienie na boisku zgadza się z kartką z ustawieniem na ten set? To ta sama kontrola co na początku seta, jeszcze raz.
Jeśli sekretarz ma wątpliwości co do samego wyniku — punkt nieskreślony — to najtrudniejszy przypadek. Odtwórz go od ostatniego stanu, którego wszyscy są pewni, wezwij sędziego pierwszego i niech obaj kapitanowie potwierdzą, jaki wynik obowiązuje, zanim padnie kolejna zagrywka. Złota zasada: nigdy nie naprawiaj po cichu. Korekta, którą widziały cztery osoby, nigdy po meczu nie wraca; korekta, którą wprowadziłeś sam — owszem.
Co gwiżdżesz sam, co powtarzasz, a czego nie robisz nigdy
Jeśli gwiżdżesz błąd ze swojej własnej listy, kolejność jest taka: gwizdek, znak błędu i wskazanie zawodnika. Przyznanie prawa do zagrywki zostawiasz sędziemu pierwszemu. Jeśli to on gwiżdże błąd, ty powtarzasz jego znak, żeby obie ławki widziały decyzję ze swojej strony siatki. Jakie znaki do tego należą, wyjaśniają w komplecie wszystkie sygnały sędziowskie; przed pierwszym dyżurem naucz się porządnie zwłaszcza czterech: błąd siatki, błąd ustawienia, zmiana i przerwa.
Trzech rzeczy nie robisz nigdy. Nie gwiżdżesz tego, co sędzia pierwszy już ocenił. Nie nalegasz po raz drugi na błąd spoza swoich uprawnień. I nie wdajesz się w dyskusję z trenerem: odeślij go uprzejmie do kapitana boiskowego, bo tylko on może prosić o wyjaśnienie zastosowania przepisu.
Jeśli niezgoda z sędzią pierwszym zostaje, hierarchia jest jasna: tylko on może uchylić decyzję innego członka zespołu sędziowskiego. Jeśli się z czymś nie zgadzasz, podejdź do niego przy piłce poza grą i powiedz w jednym zdaniu, co widziałeś — na przykład: widziałem stąd całą stopę za linią środkową. On decyduje. Nigdy dwa różne znaki naraz, nigdy widoczna dyskusja przy siatce. Resztę omawiacie po meczu, przy kawie, i nauczysz się tam więcej niż z jakiegokolwiek tekstu przepisów.
I prawdziwa tajemnica tego dyżuru: zdecydowanie największą częścią twojego wieczoru jest stanie w miejscu, patrzenie na siatkę i liczenie na czas. Kto robi to spokojnie, nie rzuca się w oczy — a u sędziego drugiego to dokładnie ten komplement, o który chodzi.
Częste pytania
Czy sędzia drugi jest asystentem sędziego pierwszego?
Nie. Owszem, pomaga, ale ma też decyzje, które należą wyłącznie do niego: kontakt z siatką w jej dolnej części, przejście pod siatką, błąd ustawienia zespołu przyjmującego oraz zezwalanie na zmiany i przerwy i ich liczenie. W razie różnicy zdań decyduje sędzia pierwszy, bo tylko on może uchylać decyzje innych.
Na co mam patrzeć jako sędzia drugi w trakcie akcji?
Na siatkę, linię środkową i antenkę po twojej stronie, a przed każdym gwizdkiem na ustawienie zespołu przyjmującego. Śledzenie piłki jest najczęstszym błędem początkujących: wszystko, co dzieje się z piłką, ocenia sędzia pierwszy.
Ile zmian muszę liczyć i kiedy je zgłaszam?
Oficjalne przepisy gry dają każdemu zespołowi sześć zmian na seta; w niektórych klasach liczba ta bywa inna w zależności od związku, więc sprawdź to wcześniej. Piątą i szóstą zmianę zgłaszaj aktywnie sędziemu pierwszemu i zainteresowanemu trenerowi, a to samo rób przy drugiej przerwie zespołu.
Co robię, gdy trener poprosi o zmianę za późno?
Prośbę złożoną po gwizdku do zagrywki odrzucasz. Jeśli nie opóźnia gry i zdarza się po raz pierwszy, nie ma kary, ale zostaje odnotowana w protokole zawodów. Jeśli ten sam zespół to powtórzy, jest to opóźnianie gry.
Czy jako sędzia drugi mogę dać żółtą albo czerwoną kartkę?
Nie. Sprawujesz wprawdzie nadzór nad ławkami i polem rozgrzewki i zgłaszasz niewłaściwe zachowanie sędziemu pierwszemu, ale przyznawanie kartek i kar jest wyłącznie jego uprawnieniem.
Co robię, gdy wynik na tablicy nie zgadza się z protokołem?
Poczekaj na piłkę poza grą, podejdź do stolika sekretarza i dostosuj tablicę do protokołu: to on jest oficjalną dokumentacją meczu. Jeśli sam protokół się nie zgadza, odtwórz go od ostatniego pewnego stanu, wezwij sędziego pierwszego i niech obaj kapitanowie potwierdzą korektę, zanim padnie kolejna zagrywka.


