Składka w siatkówce: liczyć ją na zespół czy na zawodnika? | Koach Volleyball
Wypróbuj 14 dni za darmo
Baza wiedzy · Sezon

Składka w siatkówce: liczyć ją na zespół czy na zawodnika?

W wielu klubach składka powstaje tak: bierzemy zeszłoroczną i dokładamy kilka procent. Nikt już wtedy nie wie, skąd bierze się ta kwota, a na walnym zebraniu nikt nie potrafi jej wytłumaczyć. Ten artykuł jest o klubowej składce, którą płacą twoi członkowie — nie o oprogramowaniu ani abonamentach. Pokazuje rachunek, który leży pod spodem, a ten zaczyna się od jednego rozróżnienia: które koszty idą na zespół, a które na zawodnika?

Czas czytania: 8 min

Dwa rodzaje kosztów i dlaczego ta różnica przesądza o wszystkim

Większość dyskusji o składce grzęźnie na pytaniu, czy wynajem hali nie jest aby za drogi. To złe pytanie, a w dodatku takie, na które w każdym kraju odpowiedź wypada inaczej: w jednej gminie klub płaci stawki rynkowe, w innej dostaje swoje godziny od miasta albo od szkoły niemal za darmo. To, co wszędzie jest takie samo, to co innego — sposób, w jaki koszty się zachowują.

Każdy wydatek klubu wpada do dokładnie jednej z dwóch szufladek:

Dlaczego ta różnica działa tak mocno: pierwsza szufladka jest zwykle największa i jest sztywna. Zespół siedmioosobowy i zespół czternastoosobowy wynajmują tę samą halę, zgłaszają się do tych samych rozgrywek i mają tego samego trenera. Tyle że dzielą ten rachunek przez inną liczbę. Gdy kwota już stoi, zaczyna się druga robota, czyli pilnowanie, kto zapłacił bez uruchamiania programu księgowego.

Rachunek, rozpisany

Weź jeden zespół seniorski i jeden sezon. Kwoty poniżej są przykładowe i celowo podaję je bez waluty — to umowne jednostki. Wstaw własne stawki, bo ceny wynajmu hali, opłaty związkowe i wynagrodzenia sędziów różnią się w zależności od związku, gminy i kraju. Sam wzór zostaje ten sam, cokolwiek wpiszesz.

Koszty, które idą na zespół:

Razem 2475 na zespół na sezon. Do tego koszty, które idą na zawodnika: opłata do związku 35, ubezpieczenie 5, licencja i amortyzacja stroju 10 — razem 50 na członka.

Ile to kosztuje na zawodnika przy czterech różnych wielkościach zespołu?

Zespół siedmioosobowy kosztuje więc na zawodnika prawie dwa razy tyle co czternastoosobowy: 404 wobec 227, czyli współczynnik 1,8. I ta różnica nie bierze się z tego, że tych siedmiu zużywa więcej. Zużywają dokładnie tyle samo — tylko w mniejszej liczbie osób.

Kto dopłaca, a kto ma dopłacone?

Załóżmy, że ten sam klub ma osiem zespołów i 88 członków, średnio jedenastu na zespół. Jedna stawka dla wszystkich wypada wtedy na 275 na członka: osiem razy 2475 kosztów zespołowych plus 88 razy 50 kosztów członkowskich, podzielone przez 88.

Przelicz teraz dwa zespoły przy tej jednej stawce. Zespół czternastoosobowy kosztuje klub 3175, a przynosi 3850: nadwyżka 675, czyli 48 na członka, o które ten zespół przepłaca. Zespół siedmioosobowy kosztuje 2825, a przynosi 1925: niedobór 900, czyli 129 na członka, których temu zespołowi brakuje. Między członkiem z największym a najmniejszym szczęściem jest 177 na sezon, przy składce wynoszącej 275.

To nie jest błąd. To wybór — tyle że wybór, którego nikt nigdy nie dokonał, bo nikt go nie policzył. Kiedy już go policzysz, możesz go obronić: „duże zespoły dopłacają do małych, bo inaczej nie zostanie nam trzeci zespół” to całkiem dobre stanowisko na walnym zebraniu. „Zawsze tak robiliśmy” już nie.

Przegląd zespołów z liczbą zawodników, którzy naprawdę są w każdym z nich
Mianownikiem całego rachunku jest liczba członków, którzy naprawdę są w zespole — a nie liczba nazwisk na zeszłorocznej liście zgłoszeń.

Ten mianownik to miejsce, w którym większość budżetów się krzywi. Kluby liczą na podstawie stanu członków z czerwca, a w listopadzie odkrywają, że trzy zespoły w praktyce składają się z ośmiu osób. Kto pilnuje w każdym zespole, ilu zawodników jest naprawdę aktywnych — w Koach ta liczba stoi przy każdym zespole na panelu klubowym, zobacz zarządzanie klubem siatkarskim — ma najważniejszą zmienną budżetu pod ręką przez cały rok. I dla jasności: koszt takiej aplikacji jest całkowicie oderwany od tego rachunku i należy do pozycji „środki klubowe”, a nie do kosztów zespołu; ile to jest, opisuje ile kosztuje Koach.

Dlaczego wynajem hali nigdy nie idzie na zawodnika

Wynajem hali rozlicza się zwykle za godzinę i za boisko, a nie wynajmiesz połowy boiska dlatego, że twój zespół jest o połowę mniejszy. To samo dotyczy zgłoszenia do rozgrywek, sędziego i trenera: to bloki, które bierzesz w całości albo wcale.

Wynika z tego praktyczna reguła dla komisji sportowej, która z pieniędzmi na pozór nie ma nic wspólnego, a ma z nimi wszystko: najtańszym sposobem na utrzymanie niskiej składki jest wystarczające zapełnienie zespołów. Dwa zespoły po siedmiu kosztują razem 4950 kosztów zespołowych; jeden zespół czternastoosobowy kosztuje 2475. Połączenie nie jest więc oszczędnością rzędu kilku drobnych, tylko przepołowieniem największej pozycji kosztowej. Kto decyduje o łączeniu zespołów i kiedy ta decyzja zapada, opisuje kto o czym decyduje w twoim klubie. Podejmij tę decyzję przed terminem zgłoszeń; potem jesteś związany rachunkiem na cały sezon.

W drugą stronę działa to równie dobrze: każdy zawodnik, którego dołożysz do istniejącego, niepełnego zespołu, kosztuje klub wyłącznie część członkowską — w naszym przykładzie 50 — a płaci pełną składkę. Dziewiąty zawodnik w ośmioosobowym zespole jest finansowo najlepszym członkiem, jakiego możesz w tym sezonie pozyskać.

Sedno: rozbij swój budżet jeden raz na dwie kolumny — koszty na zespół i koszty na zawodnika — i podziel pierwszą kolumnę przez rzeczywistą liczbę zawodników w zespole. Ta jedna kartka odpowiada w pięć minut na trzy pytania, nad którymi inaczej siedzicie trzy zebrania: czy nasza stawka jest sprawiedliwa, który zespół dopłaca do którego i co właściwie kosztuje tak dużo.

Trzy decyzje, które wynikają z tego rachunku

  1. Jedna stawka dla wszystkich. Prosta w poborze, czy pobierasz ją przelewem, prośbą o płatność, czy poleceniem zapłaty, prosta do wytłumaczenia i solidarna: małe zespoły istnieją dlatego, że dopłacają do nich pełne. Wybierz to świadomie i wpisz kwotę tej solidarności do objaśnienia przy budżecie. Wada: im więcej zespołów robi się za małych, tym mocniej ciąży to coraz mniejszej liczbie osób.
  2. Dopłata albo zniżka zależna od liczebności zespołu. Zespoły poniżej ustalonej granicy (na przykład dziewięciu zawodników) płacą dopłatę na członka, zespoły powyżej dwunastu dostają zniżkę. To rozwiązanie najuczciwsze wobec pojedynczego członka i daje zespołom powód, żeby same szukały nowych ludzi. Wada: karzesz zawodników za coś, na co sami mają niewielki wpływ, a jedno odejście w styczniu potrafi przesunąć cały zespół do innej kategorii. Ustal więc liczebność zespołu na jeden dzień odniesienia w sezonie.
  3. Stała kwota na zespół plus indywidualna część członkowska. Klub wystawia zespołowi stałą kwotę (koszty zespołowe), a każdemu członkowi dodatkowo jego własną część. Zespół dzieli kwotę zespołową między siebie. To odpowiada dokładnie temu, jak koszty rzeczywiście się zachowują, i zespoły od razu inaczej patrzą na godziny w hali i na turnieje. Wada: administracyjnie jest to wariant najcięższy i w każdym zespole potrzebujesz kogoś, kto prowadzi kasę zespołową — zadanie, które w praktyce ląduje u kierownika zespołu.

Jest jeszcze czwarta droga, o której często się zapomina: zostawić stawkę w spokoju i rozwiązać problem tam, gdzie on jest. Zespół siedmioosobowy rzadko jest kwestią finansową, a zwykle jest kwestią naboru.

Progi: młodzież, seniorzy i grupy rekreacyjne

Gdy masz już te dwie kolumny, możesz dla każdego rodzaju zespołu policzyć, ile wart jest próg — zamiast go szacować.

Grupy rekreacyjne są najtańsze i chodzi o więcej niż jeden próg. Grupa rekreacyjna trenuje zwykle raz w tygodniu, nie gra w rozgrywkach, a więc nie ma zgłoszenia zespołu, godzin meczowych ani kosztów sędziowskich. W naszym przykładzie odpadają przez to pozycje 150, 360 i 225: zostaje 1740 kosztów zespołowych zamiast 2475, a bez płatnego trenera 1140. Rozłożone na czternastu uczestników daje to odpowiednio 124 i 81 na osobę, wobec 177 przy zespole seniorskim czternastoosobowym — a do tego dochodzi, że opłata związkowa za członków niegrających w rozgrywkach bywa niższa. Wyraźnie niższa stawka rekreacyjna nie jest więc przysługą, tylko wynikiem, i dokładnie tak da się ją wytłumaczyć seniorom, którzy płacą najwięcej. Czego taka grupa potrzebuje poza tym, opisuje trening z grupą rekreacyjną.

Młodzież jest trudniejsza. Zespoły młodzieżowe trenują często dwa razy w tygodniu, potrzebują więcej opieki i są słabiej obsadzone — ich koszty na zawodnika bywają przez to regularnie wręcz wyższe niż u seniorów, a płacą zwykle najniższą stawkę. Można się na to spokojnie zdecydować; tylko: nazwij to wtedy wyborem, a nie wyliczeniem, i powiedz, skąd biorą się te pieniądze (od seniorów, od sponsora albo z innych dochodów klubu). Nie zapomnij też w tej pozycji o szkoleniu swoich trenerów młodzieżowych: kosztuje w budżecie, a w stawce nigdzie go nie widać, zobacz pozyskiwanie i zatrzymywanie trenerów.

Dwie rzeczy nie należą do składki podstawowej: granie dodatkowo w drugim zespole i turnieje. Członek grający w dwóch zespołach nie kosztuje klubu drugiej części członkowskiej — jest już członkiem i już ubezpieczonym — ale kosztuje część dodatkowego terminu w hali dla tego zespołu. Dopłata w wysokości tej części zespołowej jest uczciwa; druga pełna składka już nie. A w turniejach nie gra każdy zespół, więc wpisowe rozliczaj osobno z tymi, którzy jadą. Zasada jest prosta: wszystko, czego nie bierze każdy zespół bez wyjątku, nie należy do stawki, którą płaci każdy zespół bez wyjątku.

Zniżka rodzinna: policz ją na właściwej części

Zniżkę rodzinną ustala się szybko, a przelicza rzadko. Dwadzieścia procent zniżki na drugie i trzecie dziecko z jednej rodziny brzmi skromnie; przy piętnastu rodzinach z dwojgiem grających dzieci i stawce młodzieżowej wynoszącej 200 to 600 mniej wpływów na sezon, a ta kwota musi się skądś wziąć.

Rachunek od razu podpowiada też czystszą formę: dawaj zniżkę na część zespołową, a nie na członkowską. Drugie dziecko kosztuje bowiem klub najzwyczajniej własną opłatę związkową, własne ubezpieczenie i własną licencję — tu nie ma czego oszczędzać — podczas gdy część zespołowa jak najbardziej może być łagodniejsza, skoro rodzina dokłada się dwa razy. Zniżka zostaje więc na miejscu, ale daje się wytłumaczyć i kosztuje klub mniej. Co rodzice wydają poza składką na buty, nakolanniki i strój, opisuje czego twoje dziecko potrzebuje do siatkówki — doliczaj to w swojej komunikacji, bo rodzice też to doliczają.

Jak przedstawić podwyżkę na walnym zebraniu

Przy podwyżce składki prezentacja robi często więcej niż sama kwota. Pięć kroków:

  1. Wyślij rachunek razem z porządkiem obrad, co najmniej dwa tygodnie wcześniej. Jedna kartka, dwie kolumny, sześć pozycji. Kto zobaczy liczby dopiero tego wieczoru, nie ma jak ich sprawdzić i chętniej zagłosuje przeciw.
  2. Podaj różnicę w skali miesiąca, nie roku. 24 rocznie to 2 miesięcznie. Obie liczby są prawdziwe; druga jest tym, co członek czuje.
  3. Pokaż najpierw, co już zrobiliście. Ograniczona godzina w hali, dodatkowy sponsor, wynegocjowana od nowa umowa na prąd. Bez tej listy sala odczyta podwyżkę jako drogę najmniejszego oporu.
  4. Postaw obok jedną prawdziwą alternatywę. Nie „inaczej sobie nie poradzimy”, tylko „brak podwyżki oznacza jeden termin treningowy mniej dla całego klubu albo jeden zespół, którego nie zgłaszamy”. Wybór między dwiema konkretnymi rzeczami zyskuje poparcie; wybór między podwyżką a mgłą nie.
  5. Głosujcie nad jedną propozycją. Przedstawianie trzech wariantów to odroczenie z dodatkowymi krokami. Wybierzcie jako zarząd jedną i wyjaśnijcie, jak ważyliście argumenty.

W tym samym piśmie umieść jedno zdanie o cichym rozwiązaniu: kto w domu tego nie udźwignie, wysyła jedno nazwisko na maila i dostaje rozłożenie na raty albo wsparcie z funduszu, i zostaje to między tymi dwiema stronami. Powtarzaj to zdanie zawsze, także w roku, w którym nikt z tego nie skorzysta. Pieniądze są jednym z powodów, dla których dzieci znikają po cichu — zobacz moje dziecko chce rzucić siatkówkę — a tego powodu prawie żaden rodzic nie poda z własnej woli.

Co mówi trener, gdy składka idzie w górę

Nie jesteś skarbnikiem, ale to ty stoisz przy boisku, kiedy pada pytanie. Wystarczą trzy zdania i możesz wypowiedzieć je dosłownie tak:

I trzy rzeczy, których nie robisz w żadnym wypadku: nie negocjujesz kwoty, nie przepraszasz w imieniu zarządu i nie wdajesz się w rozmowy o tym, co zarząd właściwie powinien był zrobić. Jeśli rodzic chce uzasadnienia, odeślij go do budżetu przy walnym zebraniu — właśnie po to te dwie kolumny mieszczą się na jednej kartce.

Częste pytania

Które koszty idą na zespół, a które na zawodnika?

Na zespół idą termin treningowy i godziny meczowe w hali, zgłoszenie zespołu do rozgrywek, koszty sędziów i obsługi stolika, wynagrodzenie trenera oraz komplet piłek. Na zawodnika idą opłata do związku, ubezpieczenie, licencja zawodnika i amortyzacja stroju. Pierwsza grupa jest zwykle zdecydowanie największa i nie zmienia się, gdy dojdzie albo odpadnie jeden zawodnik.

Dlaczego mały zespół jest droższy w przeliczeniu na zawodnika?

Bo koszty zespołowe są sztywne, a dzieli je mniej osób. W powyższym przykładzie zespół siedmioosobowy kosztuje 404 na członka, a czternastoosobowy 227 — współczynnik 1,8, mimo że oba biorą dokładnie tę samą halę, te same rozgrywki i tego samego trenera.

Czy każdy zespół musi płacić tę samą stawkę?

Może, ale wtedy trzeba wiedzieć, co to znaczy: pełne zespoły dopłacają do niepełnych. W przykładzie zespół czternastoosobowy przepłaca 48 na członka, a siedmioosobowy niedopłaca 129 na członka. To całkiem dobry wybór, dopóki podejmujesz go świadomie i nazywasz go w objaśnieniu do budżetu.

Jak dużą zniżkę można dać grupom rekreacyjnym?

Policz ją, zamiast szacować. Grupa rekreacyjna trenuje zwykle raz w tygodniu, nie gra w rozgrywkach, a więc nie ma zgłoszenia zespołu, godzin meczowych ani kosztów sędziowskich; w przykładzie zostaje 1740 kosztów zespołowych zamiast 2475, a bez płatnego trenera 1140. Na czternastu uczestników wychodzi 124 albo 81 na osobę, wobec 177 przy zespole seniorskim czternastoosobowym — masz wtedy stawkę, którą możesz uzasadnić, zamiast jej bronić.

Jak przedstawić podwyżkę składki na walnym zebraniu?

Wyślij rachunek dwa tygodnie wcześniej, podaj różnicę w skali miesiąca zamiast roku, pokaż, co już udało się zaoszczędzić, i postaw obok jedną konkretną alternatywę (na przykład jeden termin treningowy mniej w hali). Potem poddaj pod głosowanie dokładnie jedną propozycję; trzy warianty zapraszają do odroczenia decyzji.

Ile kosztuje członek, który gra w dwóch zespołach?

Nie kosztuje klubu drugiej części członkowskiej — jest już członkiem, już ubezpieczonym i ma już licencję — ale kosztuje część dodatkowego terminu w hali dla tego zespołu. Dopłata w wysokości tej części zespołowej jest więc uczciwa; naliczanie drugiej pełnej składki już nie.

Wypróbuj sam w Koach

Mniej administracji, więcej trenowania.

Zacznij z Koach