Kategoryzowanie ćwiczeń: atak, obrona, zagrywka, blok
Pięćdziesiąt ćwiczeń bez kategorii to stos; pięćdziesiąt ćwiczeń z kategoriami to biblioteka. Różnica to dziesięć sekund dyscypliny przy tworzeniu każdego z nich — i zwraca się co tydzień.
Kategorie, które działają
Koach używa klasyfikacji dopasowanej do sposobu myślenia trenerów: atak, obrona, zagrywka, przyjęcie, blok, rozgrzewka, gra, gra zespołowa i inne. Ta lista obejmuje praktycznie każde ćwiczenie — a w przypadkach granicznych zmusza cię do wyboru, do czego dane ćwiczenie wnosi najwięcej.
Wybieraj według celu, nie wyglądu
Klasyczna pułapka: klasyfikowanie ćwiczenia według tego, co widać, zamiast tego, co trenuje. Ćwiczenie przyjęcie-atak zawierające zagrywkę jest ćwiczeniem przyjęcia, jeśli przyjęcie jest celem nauki. Zadaj sobie pytanie przy każdym ćwiczeniu: którą umiejętność koryguję tu jako trener? To jest kategoria.
Filtr jako lustro
Kategorie to nie tylko wygoda wyszukiwania: to lustro twojego planowania. Odfiltrujesz blok i widzisz trzy ćwiczenia, podczas gdy atak ma czternaście? Wtedy wiesz, gdzie twoja biblioteka — a pewnie i twój trening — jest jednostronna. Połącz to spostrzeżenie z celem treningu, a luki wypełnią się same.
Jedna główna kategoria na ćwiczenie. Wrzucanie wszystkiego pod dwie lub trzy kategorie wydaje się kompletne, ale odbiera filtrowaniu sens. Wybierz najważniejszą; resztę opowie opis.
Częste pytania
Co robić z ćwiczeniami zbliżonymi do gry, które łączą wszystko?
Właśnie do tego służy kategoria „gra": formaty gierek ze zmodyfikowaną punktacją. Jeśli punktacja kręci się wokół jednej umiejętności (każdy as liczy się podwójnie), rozważ jednak kategorię tej umiejętności.
Czy mogę wymyślać własne kategorie?
Trzymaj się ustalonego zestawu — siłą kategorii jest przewidywalność. Niuanse takie jak „młodzież" czy „mała grupa" należą do nazwy lub opisu, gdzie możesz ich szukać.
Jak uporządkować bałaganiarską bibliotekę?
Jeden wieczór porządków: przejrzyj wszystko, przekategoryzuj według celu nauki i usuń to, czego już nie prowadzisz. Pięćdziesiąt ćwiczeń kosztuje cię godzinę — potem znów działa każdy filtr.

