Przenoszenie zawodników do nowego sezonu: zatwierdzanie podziału na drużyny
To funkcja klubowa: działa tam, gdzie pod jedną nazwą gra kilka drużyn. Tygodniami przesuwałeś nazwiska w roboczej wersji podziału i żadne z tych przesunięć nie ruszyło prawdziwych drużyn. Aż pewnego wieczoru na zebraniu zarządu nie ma już czego przesuwać i ktoś musi nacisnąć Zatwierdź ostatecznie. To jedyny przycisk w części klubowej, którego nie da się cofnąć — więc rozsądnie jest najpierw wiedzieć, co dokładnie robi.
Gdzie jest ten przycisk i kto go widzi
Przycisk znajduje się na dole zakładki Podział na drużyny w części klubowej Koach, pod listą członków: Zatwierdź ostatecznie. To jedyna akcja na tym ekranie, która zmienia cokolwiek poza twoją wersją roboczą; wszystkie pozostałe przyciski nie wychodzą poza plan.
Nie każdy go widzi. Dostaje go administrator klubu albo członek zarządu, a do tego osoba, na którą zarejestrowane jest środowisko klubowe. Skarbnik, który poza tym jak najbardziej może pracować nad podziałem, po prostu go nie zobaczy. Serwer sprawdza dokładnie to samo jeszcze raz, więc nie obejdziesz tego, próbując z innego telefonu. Jakie role jeszcze istnieją i co wolno każdej z nich, opisuje tekst zarządzanie klubem siatkarskim.
Po naciśnięciu pojawia się najpierw potwierdzenie. Napisane jest w nim zwykłym językiem, co się zaraz stanie: od tej chwili zawodnicy naprawdę przechodzą do nowych drużyn, tego podziału nie da się już zmienić, a statystyki, frekwencja i notatki idą razem z nimi. Jeśli brakuje poprzedniego sezonu, dochodzi jeszcze jedno zdanie — wrócę do niego na końcu.
Co dzieje się w tej jednej operacji
To, co następuje, nie jest ciągiem osobnych zmian, które widzisz jedna po drugiej. To jedna operacja, w której Koach wykonuje w ustalonej kolejności cztery rzeczy.
- Powstają nowe drużyny. Każda grupa w twoim podziale, która nie była jeszcze powiązana z istniejącą drużyną, staje się teraz prawdziwą drużyną klubu, pod nazwą, którą jej nadałeś. Grupy przejęte z obecnych drużyn wskazują już na tamte drużyny, więc nie powstaje żaden duplikat.
- Zawodnicy się przenoszą. Każdy, kto stoi w jakiejś grupie, ląduje w odpowiadającej jej drużynie. Kto stoi w tej samej grupie, w której już gra, po prostu zostaje.
- Kto trafił do grupy Kończą, przechodzi w stan nieaktywny. O tym niżej.
- Liczby kończącego się sezonu zostają zapisane, jeszcze przed przenosinami — bo potem żaden ekran drużyny już ich nie zbierze do kupy.
Rzecz ważna: zawodnik, który się przenosi, pozostaje tym samym zawodnikiem. Koach nie zakłada nowej karty zawodnika i nie wyrzuca starej. Wszystko, co jest z nim związane — obecności na treningach, statystyki meczowe, twoje notatki, zdobyte osiągnięcia — zostaje. Zmienia się wyłącznie drużyna, w której gra.
W starej drużynie zostaje przy tym porządnie odczepiony: jeśli stoi tam jeszcze w ustawieniu na boisku albo jest wyznaczony jako rozgrywający czy libero, te miejsca zostają zwolnione. Inaczej jego dawny trener zostaje z duchem na tablicy ustawień i z rozgrywającym, który gra już dwie drużyny dalej.
Dostęp przenosi się razem — i o to w połowie chodzi
Podział, który przesuwa tylko nazwiska, ale nie rusza tego, kto gdzie zagląda, jest w praktyce bezwartościowy. Zawodnik, który przechodzi do innej drużyny, ale nadal widzi swoją starą drużynę w aplikacji, przez cały następny sezon czyta o zespole, do którego już nie należy. Dlatego dostęp idzie razem, w tej samej operacji.
- Konto zawodnika zostaje członkiem nowej drużyny i traci miejsce w starej. Jeśli konta jeszcze nie ma, dla niego nic się nie zmienia; figuruje po prostu jako zawodnik w nowej drużynie i można go później zaprosić.
- Rodzice idą razem z dzieckiem. Wszystkie konta rodzicielskie powiązane z tym dzieckiem stają się rodzicami w nowej drużynie i znikają ze starej. Przesuwa się też samo powiązanie rodzic–dziecko, tak żeby na przykład ewidencja dyżurów nadal rozpoznawała rodzinę. Jak działają konta rodziców, opisuje tekst dodawanie rodziców do drużyny.
- Rodzic, który jest zarazem trenerem, zostaje trenerem. Brzmi oczywiście, ale to dokładnie ten przypadek, w którym łatwo o wpadkę: mama prowadzi drużynę młodzieżową, a jej córka trafia właśnie do tej drużyny. Nie zostaje wtedy po cichu zdegradowana do roli rodzica — jej uprawnienia trenerskie zostają nienaruszone.
Krótko: po tym przycisku nikt nie zachowuje dostępu do swojej starej drużyny. To zachowanie zamierzone, a nie efekt uboczny — rodzic albo zawodnik, który w nowym sezonie nadal zagląda do starej drużyny, to problem z ochroną danych.
Grupa Kończą: nieaktywny, nie usunięty
Kogo umieściłeś w grupie Kończą, ten nie zostaje usunięty. Jego karta zawodnika przechodzi w stan nieaktywny — ten sam status, który aplikacja zna dla kogoś, kto na jakiś czas wypadł ze składu. Co natomiast dzieje się od razu: jego dostęp i dostęp jego rodziców do starej drużyny zostaje odebrany, a na liście członków klubu dostaje status osoby, która zakończyła grę.
To świadomy wybór. Ktoś, kto pod koniec sezonu mówi, że kończy, potrafi na pierwszych treningach jednak stanąć w hali — i wtedy jego dane wciąż tam są. A jeśli naprawdę odszedł, zniknął ze wszystkich list drużynowych bez tego, żeby ktokolwiek musiał go kasować. Co robicie w dłuższej perspektywie z danymi byłych członków, należy do waszej polityki klubowej, a nie do tego przycisku.
Kolidujące numery dostają najniższy wolny
Dwóch zawodników z numerem 7 trafia z różnych drużyn do tej samej nowej. Koach rozwiązuje to przy przenosinach sam: najpierw próbuje numeru, który podałeś w podziale, a jeśli go nie ma — numeru, który zawodnik ma obecnie. Jeśli ten numer jest już w docelowej drużynie zajęty, zawodnik dostaje najniższy wolny numer z przedziału od 1 do 99. Nigdy po cichu dwie siódemki.
Taka korekta zostaje zapisana przy podziale, ale na ekranie widzisz po wszystkim tylko krótkie podsumowanie: ilu ludzi się przeniosło, ilu zostało i ilu zakończyło. Dlatego w kolejnych dniach przejrzyj listę zawodników każdej nowej drużyny i poustawiaj numery tak, jak chcecie je mieć. Automatycznie przyznana trójka jest technicznie poprawna, a i tak nie jest tym, czego zawodnik się spodziewał.
Jakie ustalenia chcecie przyjąć co do numerów — stałe numery przypisane do zawodnika czy rozdawanie ich co roku od nowa — nie ma nic wspólnego z tym przyciskiem i zostało opisane w tekście przydzielanie numerów zawodnikom.
Wszystko albo nic
Największy strach przy takim przycisku to podział, który utknie w połowie: połowa członków przeniesiona, druga połowa nie, i nikt już nie wie, gdzie przebiegała granica. Tutaj to niemożliwe. Cała konwersja dzieje się za jednym razem. Jeśli po drodze coś pójdzie nie tak, wszystko zostaje wycofane, a twój podział dalej jest wersją roboczą — dokładnie taki, jaki był. Nie zostaje żaden półstan do posprzątania.
Kilka rzeczy blokuje tę operację jeszcze przed startem. Jeśli ktoś przez pomyłkę stoi w dwóch grupach naraz, konwersja zostaje odrzucona i nic się nie zmienia. Tak samo, jeśli w podziale siedzi drużyna albo członek, który (już) nie należy do tego klubu. Aplikacja mówi wtedy, że nic się nie stało, i pobiera ekran od nowa; co konkretnie nie gra, wyszukujesz na liście sam. Nieprzyjemne w tamtej chwili, ale alternatywa — zawodnik, który ląduje w dwóch drużynach jednocześnie — jest dużo bardziej nieprzyjemna.
No i klasyczny wypadek zarządowy: dwie osoby siedzą jednocześnie w tym samym podziale i obie naciskają przycisk. Albo ty sam, niepewny, czy pierwsze kliknięcie doszło, klikasz jeszcze raz. Drugie kliknięcie nie robi drugiego podziału. Dostajesz uprzejmy komunikat, że ktoś inny właśnie to zmienił i że trzeba odświeżyć; nic dodatkowego się wtedy nie wydarzyło. Po odświeżeniu ekranu zobaczysz podział z zieloną etykietą Zatwierdzony.
Od tej chwili ekran jest tylko do odczytu. Nie przeciągniesz już nikogo, nie dodasz ani nie zmienisz nazwy żadnej grupy i nie wyrzucisz podziału. Udostępniać nadal możesz: przycisk Udostępnij zamienia cały podział w kawałek tekstu — drużyny z nazwiskami pod nimi — który przez menu udostępniania telefonu albo ze schowka wklejasz do maila czy grupy na komunikatorze. Jeśli mimo wszystko chcesz myśleć dalej o kolejnym roku albo o wariancie, zaczynasz obok zatwierdzonego nową wersję roboczą.
Czego ten przycisk właśnie nie robi
Równie ważne jest to, co przycisk zostawia w spokoju. Trzy rzeczy, które regularnie zaskakują kluby.
- Kogo nie przydzieliłeś, ten zostaje tam, gdzie jest. Członkowie, którzy siedzą jeszcze w grupie Jeszcze nieprzydzieleni, nie zostają przeniesieni ani przestawieni na nieaktywnych. Zostają po prostu w swojej obecnej drużynie. Przycisk nie sprząta; wykonuje tylko to, co sam ustawiłeś.
- Opustoszała drużyna nie znika sama. Jeśli wyciągnąłeś z drużyny wszystkich, ta drużyna dalej istnieje — pusta. Jej sprzątnięcie to osobna czynność i osobna decyzja: czasem chcesz zachować pustą drużynę właśnie dlatego, że wisi na niej historia.
- W podziale nie wyznaczasz trenera. Nowa drużyna jest po przeniesieniu prawdziwą drużyną z zawodnikami, ale to, kto ją poprowadzi, ustalasz później. Wpisz to sobie na listę na ten sam tydzień: drużyna bez trenera w aplikacji to drużyna, której nikt nie planuje treningów.
I uczciwe zastrzeżenie co do liczb. Koach zapisuje przy przenoszeniu każdego członka, w jakiej drużynie stał, z jakim numerem, w jakiej części treningów był obecny, ile zdobył punktów i jaką średnią ocenę zaangażowania dostawał. To jedyne miejsce, gdzie te liczby po przenosinach nadal stoją razem. Ale da się to zrobić tylko wtedy, gdy istnieje znany poprzedni sezon klubowy, do którego można je podpiąć, a sezonów klubowych nie da się na razie zakładać samodzielnie z poziomu aplikacji. Jeśli poprzedniego sezonu nie ma, potwierdzenie wyraźnie o tym ostrzega: liczby z tego sezonu nie zostaną wtedy zachowane i nie da się ich potem odtworzyć. Sam podział i przeniesienie działają normalnie; puste zostaje wyłącznie to archiwum.
Na koniec różnica, którą łatwo pomylić: klubowy podział na drużyny to co innego niż okres sezonu twojej własnej drużyny, z datą początku i końca, raportem końcowym i archiwum — to opisuje tekst ustawianie nowego sezonu. Jeśli chcesz wiedzieć, jak dojść do podziału, który tutaj zamrażasz, to o samych wyborach jest tekst podział na drużyny w siatkówce młodzieżowej. A cała reszta rocznej organizacji wokół tego — zgłoszenia, hale, planowanie — stoi w tekście organizacja sezonu siatkarskiego.
Jeśli naciśniesz ten przycisk, koniec z przesuwaniem. To żaden powód, żeby go nie naciskać: dopóki tego nie zrobisz, nikt w klubie nie wie, która drużyna jest jego, a całe twoje przygotowanie wisi w planie, który widzi wyłącznie zarząd.
Częste pytania
Wsadziłem kogoś do złej drużyny i już nacisnąłem Zatwierdź ostatecznie. Da się to cofnąć?
Przycisku cofania nie ma: podział pozostaje zatwierdzony i od tej chwili jest tylko do odczytu, więc grup już nie poprawisz. Samą naprawę robisz ręcznie na ekranach dwóch zainteresowanych drużyn, gdzie obowiązują zwykłe uprawnienia trenerskie. To dokładnie ten powód, dla którego tuż przed ostatnim kliknięciem warto jeszcze raz przejść wszystkie grupy, a już na pewno grupę Kończą.
Czy zatwierdzony podział mogę jeszcze usunąć albo zmienić mu nazwę?
Nie. Wersję roboczą możesz kasować i przemianowywać do woli, ale gdy podział jest już zatwierdzony, aplikacja odmawia obu rzeczy i pokazuje komunikat, że jest zatwierdzony. Zostaje jako zapis tego, co zostało postanowione. Jeśli chcesz myśleć dalej, zaczynasz obok nową wersję roboczą.
Czy zawodnicy i rodzice dostają wiadomość, że są w innej drużynie?
Koach nie wysyła o tym z własnej inicjatywy ani powiadomienia, ani maila. Orientują się po tym, że ich aplikacja pokazuje nową drużynę, a stara zniknęła. Jeśli chcesz to ogłosić porządnie, zrób to sam w dogodnym dla siebie momencie, na przykład przyciskiem Udostępnij, który podaje cały podział jako tekst.
Czy kosztuje dodatkowo, jeśli z podziału powstaną nowe drużyny?
Nie. Podział na drużyny jest funkcją klubową, a w części klubowej nie ma limitu liczby drużyn. Czy dołożysz dwie, czy osiem, na koszcie to nic nie zmienia.


