Jak zmotywować drużynę siatkarską, gdy spada zaangażowanie: co działa przez cały sezon | Koach Volleyball
Wypróbuj 14 dni za darmo
Baza wiedzy · Warsztat trenera

Jak zmotywować drużynę siatkarską, gdy spada zaangażowanie: co działa przez cały sezon

Kolejny zwykły wieczór na hali, połowa drużyny trenuje na pół gwizdka, a na grupowym czacie znowu wiszą dwa wypisania. W zeszłym miesiącu nie było żadnego. Kusi wniosek, że brakuje im motywacji, i kusi reakcja: zaostrzyć zasady albo wprowadzić system nagród. Tyle że nie od tego zaczyna się motywowanie drużyny siatkarskiej: „brak motywacji” to to, co widzisz, a nie powód, dla którego tak się dzieje. Są cztery typowe przyczyny, każda z własnym rozwiązaniem — a surowość czy odznaki rzadko odwracają którąkolwiek z nich.

Czas czytania: 7 min

Motywowanie drużyny siatkarskiej zaczyna się od przyczyny: cztery powody spadku zaangażowania

Drużyna, która trenuje na pół gwizdka, prawie nigdy nie robi tego z tego samego powodu. Najpierw sprawdź więc, gdzie spada, u kogo i kiedy. Cztery przyczyny wracają ciągle, a każda pokazuje własny wzorzec.

  1. Za mało gry, za mało wyzwania. Długie kolejki, dużo czekania, ćwiczenia za łatwe dla jednych i za trudne dla drugich. Wzorzec: zaangażowanie spada przy konkretnych ćwiczeniach i wraca, gdy tylko zaczyna się gra.
  2. Brak widocznego rozwoju. Zawodnik nie wie, czy robi postępy, i nikt mu tego nie mówi. Wzorzec: odpada głównie środek stawki — zawodnicy, którzy nigdy nie są najlepsi i nigdy nie są problemem.
  3. Niejasna rola lub czas gry. Zawodnicy, którzy nie wiedzą, dlaczego grają albo nie grają, ani czego się od nich oczekuje. Wzorzec: zaangażowanie spada po ogłoszeniu składu, i to głównie u tych, którzy często siedzą na ławce.
  4. Problem z kalendarzem. Szkoła, praca, egzaminy, drugi sport. To nie niechęć, tylko czas. Wzorzec: wypisania przychodzą falami, a ci, którzy są, trenują normalnie i dobrze.

Którą z nich masz, ustalasz w dwa tygodnie, a nie w jeden wieczór. Na treningach obserwuj, przy których ćwiczeniach spada, i w ciągu tych dwóch tygodni weź każdego zawodnika na kilka minut na bok. Wystarczą dwa pytania: „Kiedy ostatnio wracałeś z treningu do domu z dobrym uczuciem?” i „Co musiałoby się zmienić?”. Najszczersza odpowiedź przychodzi zwykle dopiero po drugim pytaniu.

Ważne, żeby wiedzieć to na początku: przyczyny się przenikają, ale prawie zawsze jedna nadaje ton. Zajmij się nią najpierw. Kto chce naprawić wszystkie cztery naraz, zmienia tyle, że nie widzi już, co działa. I chodzi tu o motywację na przestrzeni tygodni i sezonu, a nie o przemowę tuż przed jednym meczem; to inny moment z innymi zasadami.

Za mało gry: więcej kontaktów z piłką i prawdziwe wyzwanie

To przyczyna, którą najłatwiej sprawdzić. Na następnym treningu wybierz jednego zawodnika i stawiaj kreskę przy każdym jego kontakcie z piłką. Rób to przez godzinę. Wynik często rozczarowuje i wyjaśnia więcej niż jakakolwiek rozmowa: kto rzadko dotyka piłki, ma mało powodów, żeby ciężko pracować.

Rozwiązanie leży w formie ćwiczeń, a nie w zawodniku. Mniejsze grupy, więcej piłek, kilka boisk albo stacji naraz i formy gry zamiast kolejek. Jak wyrzucić czekanie z treningu, opisuje tekst więcej kontaktów z piłką na treningu, a dlaczego ćwiczenia przypominające mecz dają też więcej energii — tekst ćwiczenia jak w meczu.

Wyzwanie to druga połowa. Ćwiczenie, które dla twojego najlepszego zawodnika jest za łatwe, robi on na pół gwizdka; to samo ćwiczenie dla najsłabszego może być za trudne, i ten odpada z odwrotnego powodu. Trzy formy, które wyrównują tę różnicę, bo presję daje punktacja:

Brak widocznego rozwoju: cel dla każdego zawodnika i dla drużyny

Zawodnicy, którzy nie zauważają, że robią postępy, zakładają, że ich nie robią. Najmocniej dotyczy to środka stawki: najlepsi słyszą, że są dobrzy, najsłabsi dostają uwagę, bo muszą, a ci pomiędzy przez cały sezon słyszą niewiele. Jak mieć tych zawodników na oku, opisuje tekst uwidacznianie cichych zawodników.

Najprostsza zmiana to jeden osobisty cel dla każdego zawodnika, który on sam zna, i jeden cel drużyny, który znają wszyscy. Jak sformułować taki cel, żeby był mierzalny i osiągalny, opisują teksty osobisty cel dla zawodnika i wyznaczanie celu drużyny. Różnica między celem, który działa, a celem, o którym się zapomina, leży w tym, co dzieje się potem:

Na tym ostatnim często się zacina. Kto chce śledzić rozwój zawodników przez sezon, nie zamieniając tego w papierologię, znajdzie sposób w tekście śledzenie rozwoju zawodnika.

Niejasna rola lub czas gry: ustalenia, które robisz z góry

Nic nie zjada zaangażowania tak szybko jak poczucie, że ciężka praca nic nie zmienia. Zawodnik, który nie wie, dlaczego siedzi na ławce, wyciąga własny wniosek, i rzadko brzmi on: muszę trenować mocniej.

Dlatego przed sezonem powiedz, od czego zależy czas gry. Sama zasada może się różnić między drużynami, byle wszyscy ją znali, a ty się jej trzymał. Jak dzielić czas gry, opisuje tekst sprawiedliwy podział czasu gry; tutaj chodzi o to, żeby ustalenie istniało z góry.

Do tego daj każdemu zawodnikowi rolę na blok kilku tygodni, także temu, kto nie gra w podstawowym składzie. „Ty jesteś naszym drugim przyjmującym, gdy robimy zmianę.” „Ty w trakcie meczu liczysz, jak często punktujemy po przyjęciu.” Rola daje powód, żeby na treningu ciężko pracować, niezależnie od tego, czy w meczu zaczynasz w składzie.

Jeśli przyczyną okaże się kalendarz, to nie jest problem z motywacją i rozmowa o zaangażowaniu nie pomoże. Pomagają wtedy stałe godziny treningów, wczesne planowanie i jasne zasady wypisywania się; zobacz zwiększanie frekwencji na treningach. A przy młodym zawodniku, który nie tylko mniej się angażuje, ale właściwie chce zrezygnować, potrzebna jest inna rozmowa: gdy dziecko chce zrezygnować z siatkówki.

Uznanie bez rankingu: odznaki i Player of the Match z umiarem

Uznanie działa pod dwoma warunkami: dotyczy czegoś, na co zawodnik sam ma wpływ, i jest konkretne. „Dobra robota” znika; „wołałeś każdą piłkę na środek, dzięki temu nikt nie stał w miejscu” zostaje w głowie. Stały ranking zaangażowania działa na tych, którzy nie są na górze, raczej odwrotnie — co pokazuje średnia z sezonu, opisuje tekst średnie zaangażowanie w sezonie.

Odznaki i głosowanie to środki, które uwidaczniają uznanie, a nie system motywacyjny sam w sobie. Dlaczego kamienie milowe działają i jak ich używać, opisuje tekst osiągnięcia i odznaki jako kamienie milowe. Tu chodzi o granicę: działają tylko obok treningu, na którym wszyscy dużo grają.

W Koach po treningu oceniasz każdego obecnego zawodnika w pięciu kategoriach: technika, inteligencja gry, otwartość na wskazówki, podejście do pracy i zaangażowanie. Wypełnione kategorie są uśredniane do jednej liczby na trening — to twoja ocena, a nie pomiar. Z tej liczby biorą się odznaki Pracowity i Rosnący w Siłę, a widzą je tylko trenerzy na profilu zawodnika: zawodnik nie powinien dowiadywać się o swojej ocenie z odznaki. Zawodnicy widzą za to między innymi odznaki za obecność, takie jak Żelazna Wola i Seria. Po meczu drużyna głosuje na Player of the Match, a to, ile razy ktoś nim został, widać na jego profilu. Jak zawodnik zdobywa odznaki, opisuje tekst zdobywanie odznak; jak przebiega głosowanie — głosowanie na zawodnika meczu.

Przegląd osiągnięć zawodnika w aplikacji Koach z poziomem i postępem przy każdej odznace, m.in. Żelazna Wola i Seria
Odznaki za obecność, takie jak Żelazna Wola i Seria, nagradzają coś, na co każdy zawodnik ma wpływ. Odznaki za wyniki same z siebie częściej trafiają do tych samych zawodników.

Z umiarem oznacza trzy rzeczy. Wspomnij o odznace albo głosowaniu krótko i idź dalej; kto robi z tego wielki moment, robi też wielki moment dla tych, którzy jej nie dostali. Pilnuj głosowania: koledzy często wybierają tego, kto zdobywał punkty, więc sam wymień przyjmującego albo obrońcę, który wykonał robotę. I oceniaj zaangażowanie uczciwie i konsekwentnie, inaczej liczba nic nie mówi — jak, opisuje tekst ocenianie zaangażowania zawodników.

Odznaka nie naprawi nudnego treningu. Jeśli połowa drużyny stoi dwadzieścia minut w kolejce, zaangażowanie spada, z nagrodą czy bez. Najpierw sprawdź kontakty z piłką, dopiero potem uznanie.

Młodzież, seniorzy i rekreacja: co napędza każdą grupę

Dzieci do około dwunastu lat. Zabawa, kumple i dużo gry. Motywacja spada tu zwykle przez formę treningu, rzadko przez zawodnika. Widoczny postęp działa bardzo mocno: dziecko, które zauważa, że teraz już przebija zagrywką siatkę, nie potrzebuje odznaki.

Młodzież od około trzynastu do osiemnastu lat. Bycie traktowanym poważnie, rola i perspektywa. Niech współdecydują o ustaleniach drużyny i o celu drużyny; ustalenia, które sami zrobili, trzymają się lepiej. Przejście do drużyny seniorskiej to znany moment, w którym zawodnicy z tej grupy odpadają; co z tym zrobić, opisuje tekst jak zatrzymać młodzież w klubie.

Seniorzy. Tu brakuje czasu. Efektywny trening z jasną rolą i elementem rywalizacji to najlepsza motywacja, jaką możesz dać. Zmarnowane minuty dorośli zawodnicy wybaczają ci trudniej niż ciężki trening.

Rekreacja. Gra i atmosfera. Za dużo struktury działa tu odwrotnie; formy gry niech będą duże, wyjaśnienia krótkie, a cel prosty. Jeśli drużyna, na jakimkolwiek poziomie, jest w serii przegranych meczów, w grę wchodzi coś jeszcze; zobacz jak przerwać serię porażek.

Dla każdej grupy obowiązuje jedno: spadek zauważysz na czas tylko wtedy, gdy to zapisujesz. Po następnym treningu wystaw w Koach ocenę każdemu zawodnikowi i ustal każdemu jeden osobisty cel. Po kilku tygodniach na linii rozwoju każdego zawodnika widzisz, kto rośnie, a u kogo spada, i możesz przeprowadzić rozmowę, zanim zaczną się wypisania.

Częste pytania

Jak zmotywować drużynę, która od tygodni przegrywa?

Odciągnij uwagę od wyniku i skieruj ją na coś małego, na co drużyna ma wpływ, na przykład liczbę zagrywek w boisku albo wołanie przy każdej piłce. Pokaż, że to się poprawia, nawet jeśli mecz jest przegrany. Sprawdź też, czy nie wchodzi w grę jedna z czterech przyczyn, bo seria porażek uwidacznia istniejący problem. Więcej o tej sytuacji znajdziesz w tekście jak przerwać serię porażek.

Co powiedzieć zawodnikowi, który trenuje na pół gwizdka?

Weź go na bok, nie przy grupie, i zacznij od tego, co widzisz, a nie od oceny: „widzę, że w ostatnich tygodniach jesteś mniej zadziorny, zgadza się?”. Potem zapytaj, co się dzieje. Często przyczyna leży poza treningiem albo w roli lub czasie gry, których nie rozumie. Dopiero gdy znasz powód, wiesz, co możecie ustalić.

Czy kary pomagają na słabe zaangażowanie?

Na krótką metę dostajesz posłuszeństwo, a nie zaangażowanie. Zawodnik, który stara się bardziej z powodu kary, robi to dla kary i odpuszcza, gdy tylko trener odwróci wzrok. Ustalenia z konsekwencją działają za to przy zachowaniach, które widać, jak spóźnienia albo nieobecność bez wiadomości, ale nie przy czymś, czego nie wymusisz z zewnątrz, jak zadziorność.

Jak utrzymać motywację zawodników, którzy mało grają?

Daj im na treningu tyle samo kontaktów z piłką co podstawowym zawodnikom, jasną rolę na mecz i osobisty cel, nad którym mogą pracować. Powiedz uczciwie, co jest potrzebne, żeby grać więcej, i wróć do tego po kilku tygodniach. Zawodnik, który wie, dlaczego siedzi na ławce i co może zrobić, zostaje zmotywowany znacznie dłużej niż ten, który musi zgadywać.

Jak wcześnie zauważyć, że motywacja spada?

Pierwsze sygnały są małe: późniejsze przychodzenie, wcześniejsze wychodzenie, więcej ciszy na rozgrzewce, częściej wypisanie w ostatniej chwili. Kto po każdym treningu zapisuje krótką ocenę każdego zawodnika, widzi do tego spadającą linię, zanim zauważy to grupa. Reaguj na pierwszy sygnał krótką rozmową, a nie dopiero po trzech opuszczonych treningach.

Wypróbuj sam w Koach

Mniej administracji, więcej trenowania.

Zacznij z Koach

Albo najpierw sprawdź, co potrafi aplikacja do siatkówki dla trenerów.