Spóźnienie na trening: co robi zawodnik, a co trener | Koach Volleyball
Wypróbuj 14 dni za darmo
Baza wiedzy · Treningi

Spóźnienie na trening: co robi zawodnik, a co trener

Drzwi się otwierają, rozgrzewka trwa, wszyscy podnoszą głowy. Spóźniłeś się na trening. Co robisz w tej pierwszej minucie i co to oznacza dla trenera, który zbudował ćwiczenie na dziesięć osób? Ten tekst najpierw odpowiada na to pytanie, a potem na pytanie trenera: jak dostrzec w tym wzorzec, zamiast co tydzień robić z tego powód do irytacji?

Czas czytania: 6 min

Spóźniłeś się na trening: co robisz w pierwszej minucie?

Każdemu się to zdarza. Autobus przyjechał później, lekcja się przeciągnęła, parkowanie trwało. To, co dzieje się potem, jest już w twoich rękach, a różnica leży w pierwszej minucie.

  1. Nie przechodź przez ćwiczenie. Zostań z boku, aż trener cię zauważy albo aż nastąpi naturalna przerwa. Kto przemyka pod ścianą do kolegów i dołącza w połowie akcji, rozbija ćwiczenie dziesięciu innym osobom.
  2. Powiedz jedno zdanie, nie historię. „Przepraszam, autobus miał opóźnienie — rozgrzeję się szybko.” W tym momencie więcej nie trzeba. Jeśli jest coś więcej do powiedzenia, zrób to po treningu.
  3. Nie pomijaj rozgrzewki. Jesteś spóźniony, a nie rozgrzany. Zrób z boku krótką wersję: kilka okrążeń, rozluźnienie barków, kilka skoków. Wejście w ćwiczenie ataku z zimnymi kostkami i barkami zwiększa ryzyko kontuzji.
  4. Dołącz tam, gdzie postawi cię trener. Nie do grupki, w której najchętniej byś stał. Trener ma już ułożone pary i grupy, a to ty do nich dochodzisz.

Dlaczego to ważne: trener buduje trening na określoną liczbę osób. Ćwiczenie w parach z dziewięcioma osobami przebiega inaczej niż z dziesięcioma, a grę, którą właśnie wyjaśnił, musi dla ciebie wyjaśnić jeszcze raz. To nie tragedia, ale tyle go to kosztuje — a dzięki tym czterem krokom kosztuje jak najmniej.

Spóźnienie i brak informacji o nieobecności to dwie różne rzeczy

Dla trenera to duża różnica, czy wchodzisz dziesięć minut później, czy on nie wie, czy w ogóle przyjdziesz.

Spóźnienie oznacza: jesteś, tylko później. Nadal może cię włączyć do ćwiczeń, a po kwadransie nikt już tego nie zauważa. Brak wypisania się oznacza: liczy na ciebie, układa pary z tobą, może jeszcze chwilę czeka z rozpoczęciem — a ty nie przychodzisz. To drugie kosztuje trening dużo więcej niż pierwsze.

Pomiędzy jest sytuacja, która najczęściej idzie źle: wiesz wcześniej, że będziesz później, i nie mówisz tego. Wtedy dla trenera to po prostu niespodzianka, a on zaczyna rozgrzewkę drugi raz, gdy wchodzisz. Jeśli wiesz wcześniej, daj znać wcześniej. Jak działa samo zapisywanie się i wypisywanie, opisuje tekst zaznaczanie własnej obecności na treningu. A kto jest na miejscu, ale nie trenuje, na przykład z powodu kontuzji, to jeszcze coś innego; zobacz obecny bez grania.

Co trener widzi na swojej liście, gdy wchodzisz później

Trener, który pracuje w Koach, ma na liście treningu przy każdym zawodniku trzy statusy: obecny, spóźniony i nieobecny. Spóźniony świeci na pomarańczowo. Do frekwencji liczy się jako obecny — w końcu byłeś — ale jest liczony osobno. Przez sezon trener widzi więc nie tylko, jak często byłeś, ale też, jak często wchodziłeś później.

Brzmi to jak lista, na której jesteś, ale działa też w drugą stronę. Kto raz w sezonie się spóźni, figuruje tam jako jeden raz — a nie jako „ten, który zawsze się spóźnia”, czym czasem staje się to w czyjejś głowie po irytującym wieczorze.

Co możesz zrobić sam: jeśli wiesz wcześniej, że będziesz później, zapisz się na ten trening i dodaj uwagę, na przykład „będę trochę później”. Trener zobaczy ją, gdy będzie przygotowywał trening. Kto ustawia który status i gdzie widzisz swój własny odsetek, opisuje tekst o zaznaczaniu własnej obecności.

Przegląd zapisów na trening w aplikacji Koach, ze statusem obecny, spóźniony albo nieobecny przy każdym zawodniku
Przegląd zapisów na trening. Spóźniony to osobny status obok obecnego i nieobecnego, więc późne przyjście nie znika w „był”.

Dla trenera: czego nie wywnioskujesz z jednego wieczoru

Jest ósma, stoisz z siedmioma osobami, a pięć po ósmej wchodzi jeszcze dwóch. Irytacja jest prawdziwa i zrozumiała. Tyle że ten jeden wieczór nie mówi prawie nic: autobus, przeciągnięta lekcja, rodzic, który musiał zostać dłużej w pracy. To jeszcze nie wzorzec, a już na pewno nie charakter.

Reakcja, której trenerzy potem żałują, to skomentowanie tego już za pierwszym razem przy całej grupie. Zabiera to czas ćwiczeniu, a zawodnika uczy głównie tego, że następnym razem, gdy się spóźni, lepiej w ogóle nie przyjść. To dokładne przeciwieństwo tego, czego chcesz.

To, co robisz za pierwszym razem, jest małe. Zacznij punktualnie z tymi, którzy są, i nie zaczynaj rozgrzewki od nowa dla każdego spóźnionego — on rozgrzewa się z boku. Kiwnij głową, wskaż, gdzie ma dołączyć, i prowadź dalej. I zanotuj to. Jak to zapisywać, nie tracąc czasu na treningu, opisuje tekst rejestrowanie spóźnień i rozmowa o nich; jak śledzić obecność w ogóle — śledzenie obecności.

Odczytaj wzorzec: trzy na dwanaście to nie pech

Raz czy dwa w sezonie to życie. Trzy razy w ostatnich dwunastu treningach — jedna czwarta — to wzorzec, który jest wart jednego pytania. Różnica polega na tym, że za trzecim razem nie kierujesz się już odczuciem, tylko liczeniem.

W aplikacji służy do tego karta Często się spóźnia na pulpicie trenera: zawodnicy, którzy w tym sezonie spóźniali się najczęściej, najwyżej pięciu, przy każdym na ilu treningach z całości i jaki to odsetek. Stuknij nazwisko, a przejdziesz do karty zawodnika. To liczenie, a nie ocena: powodu tam nie ma i nadal musisz o niego zapytać.

Zanim zadasz to pytanie, spójrz na kształt wzorca:

Jak przeprowadzić tę rozmowę, opisuje tekst o tym, jak rozmawiać o spóźnieniach. Tymczasem nie pozwól, żeby to przesiąkło do twojej oceny zaangażowania: spóźnianie się to obecność, a nie podejście do pracy na boisku. Kto łączy te dwie rzeczy, dostaje ocenę zaangażowania, która nic już nie mówi; zobacz ocenianie zaangażowania zawodników.

Policz, zanim cokolwiek powiesz. Zawodnik, który „zawsze” się spóźnia, po policzeniu często okazuje się spóźniony trzy razy, a zawodnik, którego nigdy nie zauważasz, czasem równie często. Liczenie chroni obu — i ciebie też.

Ustalenie z góry: kiedy spóźnienie jest spóźnieniem?

Wiele irytacji z powodu spóźnień dotyczy tak naprawdę ustalenia, którego nikt nigdy nie zrobił. Na początku sezonu powiedz wprost trzy rzeczy:

  1. Co znaczy „na czas”. Jeśli trening zaczyna się o ósmej, czy wtedy stoisz przebrany na hali, czy dopiero wchodzisz do budynku? Obie opcje są możliwe, ale nie obie naraz.
  2. Co robisz, gdy wiesz, że będziesz później. Dajesz znać wcześniej, przy swoim statusie albo wiadomością — a nie tłumaczysz się po fakcie.
  3. Co robisz, gdy wchodzisz. Rozgrzewasz się z boku i dołączasz w najbliższej przerwie. Wtedy nikt nie musi się nad tym zastanawiać w danej chwili.

Zrób to ustalenie razem z drużyną, zamiast je ogłaszać; jak się do tego zabrać, opisuje tekst ustalenia drużyny. I nie zapomnij o zawodnikach, którzy dochodzą w połowie sezonu. Nie znają niepisanych zasad sami z siebie; co przekazać im pierwszego dnia, opisuje tekst nowości dla zawodników.

Gdy ktoś w ogóle się nie wypisuje

To droższy problem. Nie spóźnienie, tylko niewiadoma: zawodnik, który nic nie dał znać i nie przychodzi, albo wchodzi dopiero wtedy, gdy zacząłeś już z nieparzystą liczbą osób.

Część tego wyłapiesz wcześniej. W aplikacji kto przy treningu nic jeszcze nie zgłosił — ani zapisu, ani wypisania — dostaje dwa dni wcześniej przypomnienie, a połączony rodzic dostaje je w sprawie swojego dziecka. Jak to działa i dlaczego wieczór wcześniej to za późno, opisuje tekst przypomnienie 48 godzin wcześniej. Kto się wypisuje, jest pytany o powód, więc nieobecność też coś mówi.

Jeśli zawodnik stale się nie wypisuje i nie przychodzi, nie chodzi już o spóźnienia, tylko o frekwencję i zaangażowanie. To inny temat z własnym podejściem; zobacz zwiększanie frekwencji na treningach.

Wypróbuj to sam w Koach

Na następnym treningu ustaw statusy na liście treningu: obecny, spóźniony albo nieobecny. Po kilku tygodniach na pulpicie widzisz, kto częściej wchodzi później, z liczbą treningów obok, i nie musisz już polegać na pamięci. Zawodnicy sami dodają uwagę przy swoim statusie, gdy wiedzą, że będą później, a kto był obecny na co najmniej pięciu treningach, ani razu się nie spóźniając, dostaje odznakę Nigdy Się Nie Spóźnia. Okres próbny trwa czternaście dni.

Częste pytania

Spóźniłem się na trening siatkówki — co powiedzieć trenerowi?

Jedno krótkie zdanie, gdy wchodzisz, na przykład że autobus miał opóźnienie i że się szybko rozgrzejesz. Dłuższe wyjaśnienie należy do czasu po treningu, a nie do środka ćwiczenia. Jeśli wiesz, że będzie się to zdarzać częściej, powiedz to od razu: wtedy trener może to uwzględnić, zamiast co tydzień dziwić się od nowa.

Już teraz wiem, że w przyszłym tygodniu będę później. Jak dać znać wcześniej?

Powiedz to trenerowi pod koniec tego treningu i zaznacz to też przy treningu w przyszłym tygodniu. W Koach zapisujesz się na ten trening i dodajesz uwagę, na przykład „będę trochę później”. Trener zobaczy ją, gdy będzie przygotowywał trening, i może dopasować do tego grupy. Co jeszcze widzisz w aplikacji jako zawodnik, opisuje tekst aplikacja z perspektywy zawodnika.

Czy spóźniony zawodnik musi nadrobić rozgrzewkę?

Tak, ale w krótkiej wersji i z boku, a nie całą rozgrzewkę, podczas gdy reszta jest już dalej. Nie chodzi o to, żeby coś nadrabiał za karę, tylko o to, żeby nie wchodził z zimnymi mięśniami w ćwiczenie ze skokami albo atakiem. Potem niech dołączy w najbliższej przerwie w ćwiczeniu.

Moje dziecko spóźnia się, bo szkoła albo busik się przeciąga — co mogę zrobić jako rodzic?

Powiedz o tym trenerowi raz, z wyprzedzeniem i spokojnie, zamiast tłumaczyć się co tydzień po fakcie. Zapytaj od razu, jak dziecko ma najlepiej dołączać, gdy wchodzi później, żeby nie musiało za każdym razem pytać od nowa. Jeśli dziecko ma własne konto zawodnika, może zapisać się na ten trening i samo dodać uwagę, że będzie później. Co jeszcze jako rodzic widzisz i dostajesz w aplikacji, opisuje tekst Koach dla rodziców.

Wypróbuj sam w Koach

Mniej administracji, więcej trenowania.

Zacznij z Koach

Albo najpierw sprawdź, co potrafi aplikacja do siatkówki dla trenerów.